Tags

, , , , ,

W imię poprawności politycznej od lat, Europa zachowuje się dość dziwnie. Wstydzi się samej siebie, swojej kultury, dziedzictwa, swojej własnej tożsamości. Co najważniejsze. Europa straciła już wiarę swoich ojców.

My Europejczycy, zachłyśnięci dobrobytem, wstydzimy się samych siebie, swoich wartości, a nawet więcej tych wartości się wyrzekamy. Zachowujemy się niczym owady, które nocą wabi palący się ogień. Lecą do niego nie wiedząc nawet że za chwilę część z nich ten ogień pochłonie. Dla nas Europejczyków tym ogniem, jest źle pojęta tolerancja i poprawność polityczna, która nie tylko nakazuje szanować wszystkich ludzi, nie zależnie od ich odmienności (co jest słuszne), ale która nakazuje wyzbywać się swojej tożsamości po to by nie urazić innych (co jest głupotą i absurdem).

W imię więc tolerancji Boże Narodzenie nie jest już Bożym Narodzeniem a świętem zimy lub co najwyżej gwiazdką, a Wielkanoc to święta wiosny, bądź jajeczka. W imię poprawności, symbole religijne mają zniknąć z przestrzeni publicznej, a Chrześcijanie mogą modlić się w swoich świątyniach lub zaciszu domowym. Czytam ostatnio o Realu Madryt, którego klubowe pamiątki będą dystrybuowane do niektórych państw Bliskiego Wschodu bez krzyża wieńczącego koronę w herbie drużyny. Zresztą ten klub zrobił to już wcześniej, już w 2012 roku ze względu na arabskich sponsorów, klub zaprezentował swoje logo bez krzyża, przy okazji prezentacji klubowego centrum rozrywki. Ja wiem, to pierdoła- ale ta pierdoła może nas doprowadzić kiedyś to takiego absurdu, w którym np. Real Madryt nie tylko usunie krzyż z loga, ale w jego miejsce umieści półksiężyc.

Nie tak dawno, dużo można było poczytać zachwytów na temat religijności muzułmanów. Te ich publiczne modlitwy, w przestrzeni publicznej budziły powszechny szacunek, a może zazdrość. Tylko że te same media w innych artykułach z wielką siła upominały Kościół by nie mieszał się do spraw publicznych, a najlepiej z przestrzeni publicznej znikł. Taki dysonans spowodował to co dziś widzimy.

Europę od środka rozsadzają zamachy terrorystyczne i islamiści. Tylko że to nie islamiści są zagrożeniem dla Europy, dla Europy zagrożeniem są sami Europejczycy ich letniość, nonszalancja, poczucie wyższości nad innymi, ale przede wszystkim polityczna poprawność. Jeśli Europa się obudzi z letargu, jeśli powróci do danych wartości i ponownie doceni swoją wartość to z zagrożeniem islamskim rozprawi się w mig, jeśli to nie nastąpi to upadnie niczym starożytny Rzym, a w wspomnianym wyżej logo klubu piłkarskiego naprawdę pojawi się półksiężyc.

Jaka jest zatem droga do obudzenia Europy. Myślę że wskazał ją już kilkadziesiąt lat temu Jan Paweł II:

Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!