Społeczeństwo Wiara

306. Lato czas resetu

Kiedyś Ojciec Adam Szustak wypowiedział piękne zdanie:

„Jeśli masz bardzo zły dzień i wydaje ci się, że więcej nie dasz rady, że to już koniec. To zobacz przy sobie anioła, który szturcha cię w bok i mówi: „weź nie przesadzaj”.

To jest genialne. Obok bowiem poważnych trudności jakie każdego z nas dosięgają, pojawia się też grupa problemów, które w naszym umyśle urastają do rangi, niemożliwych do zdobycia Himalajów. Czasem te problemy faktycznie istnieją, ale ich skala jest nieporównywalnie mniejsza niż to co my sami o nich sądzimy, czasem te problemy to zwykłe pierdołki. Będąc jednak w środku tego naszego codziennego kieratu, z uwagi na brak dystansu, te nasze problemy wydają nam się nie do pokonania. Często takie zakotwiczenie się we własnym sosie prowadzi potem do wielu życiowych tragedii: depresji, problemów psychicznych, problemów małżeńskich i wielu wielu innych spraw.

Można się zżymać, że coś nam nie wyszło bądź nie wychodzi, że mamy pecha bo życie nas nie oszczędza. W dziewięćdziesięciu kilku procentach, te problemy są jednak w naszym umyśle przesadzone. Dlaczego? Bo brak nam dystansu, bo nasz umysł od rana do wieczora i od wieczora do rana tkwi analizując przeróżne scenariusze. Brak nam poglądu na to, że nie mamy gorzej niż inni, że wszyscy z czymś w swoim życiu się borykają. Zapominamy, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

Zakotwiczenie się w prozie życia, czasem potrzebuje mocnego uderzenia, kopa, wstrząsu by móc zobaczyć, że to co nas otacza to nie koniec świata, albo by zmotywować nas do działania, a nie tylko narzekania na los.

Czasem jednak potrzebujemy jedynie dystansu. Po to właśnie jest czas wakacji, urlopu. Każdy powinien mieć taki okres by wyjść ze swojego kołowrotu, by na chwile się zatrzymać, by zobaczyć jak żyją inni. Wakacje i urlop oprócz tego by były czasem podróży, wypoczynku, relaksu, powinny być przynajmniej raz na kilka lat czasem totalnego resetu od codzienności, od problemów. Planując wakacje, winniśmy i o tym pamiętać.

Warto także pamiętać o tym, że szczęśliwe życie, umiejętność dystansu i właściwej oceny tego co ważne, zdolność walki z naszymi słabościami, wadami, grzechami (które w ogromnej większości bezpośrednio albo pośrednio są przyczyną naszych problemów) wzmacnia relacja z Bogiem. Warto się go trzymać i prosić o wsparcie, o dystans w zobaczeniu tego co ważne. Planując wakacje, planując okres resetu, nie zapominajmy zatem o Nim, a wręcz przeciwnie zaplanujmy czas urlopu tak by był to okres na wzmocnienie relacji z Bogiem. Ładując duchowe akumulatory, zostaniemy naładowani siłą do walki z przeciwnościami losu. Czym bliższą relacje zbudujemy z Bogiem, tym bardzie, będziemy wstanie patrzeć na te nasze życiowe potyczki Jego oczami, a to uwalania od wielu zmartwień i daje pokój serca.

W wakacje w dobie koronowirusa nie będzie to może proste, ale warto przeglądnąć oferty rekolekcji, weekendów czy wakacji z Bogiem, taki czas gdy pozwalamy sobie nie tylko na odpoczynek ale także na mocniejsze niż na co dzień zajęcie się naszym życiem duchowym, pozwala nabrać właściwej optyki do problemów codzienności. Polecam zatem, przetestowałem to kiedyś sam, warto wziąć udział w takim wypoczynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *