409. Narodzi się w gnoju

Sobota, pierwszy dzień października. Biorę do ręki różaniec. Tajemnice radosne. Zwiastowanie, nawiedzenie Świętej Elżbiety, Narodzenie… i tu odmawiając różaniec i rozważając tą tajemnice, jak mantra pojawia mi się myśl „On narodził się w gnoju” Gdzieś to kiedyś słyszałem, pewnie podczas jakiegoś bożonarodzeniowego kazania, albo rozważania tajemnic różańcowych. Wróciło to do mnie w ostatnią sobotę. Jezus…Continue reading 409. Narodzi się w gnoju

408. Upływa szybko życie…

Wspomnienie z dzieciństwa… Gdy byłem dzieckiem rodzice czasem zabierali mnie na spotkania rodzinne, do tej części rodziny w której trudno było szukać rówieśników. Takie ot nudne dla dzieciaka posiadówy przy stole. Czas wlókł się wówczas niemiłosiernie, a w głowie była tylko jedna myśl. „Chodźmy już stąd” Czasem dorosłych nachodziła wówczas ochota na śpiew. Z takich…Continue reading 408. Upływa szybko życie…

407. On Żyje…

Brak czasu, bak siły, brak chęci… dla Niego. Nie ma czasu na modlitwę… czytanie Pisma Świętego… Nie ma na to siły… No bo wieczorem po całym dniu pracy, gonitwa za dziećmi, kąpanie, usypianie… a potem sprzątanie domu… Rano nim człowiek oczy otworzy słyszy krzyk lub wołanie dzieciaków… no i zaczyna się poranna gonitwa… Ubieranie, jedzenie……Continue reading 407. On Żyje…