619. Adwentowe Opowieści: Podróż Józefa

Spoglądał na Maryje śpiącą kilka metrów od niego, gdzieś w rogu groty na przedmieściach Betlejem. Była skrajnie wyczerpana po porodzie zakończonym ledwie kilka godzin temu. Nieopodal w żłóbku leżało dzieciątko. Czuwał by jego bliskim nie stała się krzywda… i wspominał ostatni czas. Ostatnie miesiące były dla niego bardzo trudne. Pamięta radość, gdy został zaślubiony Maryi.…Continue reading 619. Adwentowe Opowieści: Podróż Józefa

618. Dobra droga: Prawda o Maryi.

W poniedziałek obchodziliśmy Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Po raz pierwszy od wielu lat mogłem w tym dniu uczestniczyć w tzw. Godzinie Łaski. W Kościele zorganizowano adorację Najświętszego Sakramentu, i w obecności eucharystycznego Jezusa wychwalano Matkę Bożą. Wieczorem była Msza Święta i homilia w której ksiądz skoncentrował się na tym, że w tym święcie…Continue reading 618. Dobra droga: Prawda o Maryi.

617. Adwentowe Opowieści: Podróż Maryi

Była już  w zaawansowanej ciąży, gdy wyruszyła w podróż, wraz ze swoim mężem Józefem do Betlejem. Z trudem się  poruszała, dlatego większość drogi spędziła na osiołku, prowadzonym przez Józefa. Na trasie było wielu ludzi, wszak spis ludności powodował dużą migrację. Oni jednak szli wolno, bo stan Maryi nie pozwalał na duży wysiłek. Czym dalej od…Continue reading 617. Adwentowe Opowieści: Podróż Maryi

616. Dobra droga: dziecięce roraty

Za nami pierwszy tydzień adwentu. Udało się, kilkakrotnie zabrać dzieci na, specjalnie przygotowane dla nich roraty. To dla mnie nowość. Dotąd, jeśli roraty to tylko wczesnym rankiem. W tym roku jest zupełnie inaczej. Msza pełna maluchów, od tych przedszkolnych do tych z pierwszych klas podstawówki. Iście szkolny harmider teoretycznie nie sprzyja atmosferze modlitwy i rorat,…Continue reading 616. Dobra droga: dziecięce roraty