241. Czerwony punkcik kierujący nas do Boga

Licheń Stary. Największe i chyba najpiękniejsze sanktuarium w jakim miałem okazje być. Idąc placem sanktuarium, pierwsze co rzuca się mi się w oczy to gigantyczna i niezwykle piękna bryła świątyni. Gdy zbliżam się do niej, głównym chodnikiem, na długo przed wejściem, dostrzegam mały czerwony punkcik, który początkowo niczym wieczna lampa miga mi pomiędzy innymi elementami…Continue reading 241. Czerwony punkcik kierujący nas do Boga

239. Życie jest jak górski szlak

Po co iść w góry? Większość wielbicieli górskich wędrówek odpowie krótko: „bo są”. Pasja zdobywania szczytów, dla tych którzy nie złapali górskiego bakcyla jest niezrozumiała.Moja znajoma, choć uwielbia górskie krajobrazy, .to nie może pojąć co jest takiego w tych górach, że tak mnie do nich ciągnie. Dla niej wędrówki górskie są bezsensownym spalaniem energii i…Continue reading 239. Życie jest jak górski szlak

170. O samotnym wędrowaniu i niezwykłym spotkaniu z… Bogiem

Lubię ludzi.Spotkania z nimi, relacje, jakieś wypady czy wspólne spędzanie czasu. Dużo radości daje mi też wspólna realizacja jakiś projektów. Z uwagi na dość duże tempo dnia codziennego, szczególnie uwielbiam ten czas z żoną, gdy możemy być na wzajem tylko dla siebie. Zawsze żałuje, że jest go tak mało. Wśród życia z innymi i dla…Continue reading 170. O samotnym wędrowaniu i niezwykłym spotkaniu z… Bogiem

98. Pusty Kościół

Miasto w południowo wschodnich Niemczech. Niedziela, środek lipca. Trzeba więc wybrać się na Msze. Na tablicy ogłoszeń obok dużej katedry informacja że Msza będzie o godzinie 12.00.  W środku garstka ludzi. Może 50. Widać że częściowo to są turyści. Wybija godzina w której ma rozpocząć się Msza. Zamiast księdza, obok ołtarza staje jednak świecki mężczyzna…Continue reading 98. Pusty Kościół