Patrzę na to, co dzieje się w Wielkiej Brytanii i nie mam wątpliwości, „cywilizacja śmierci” dzieje się na naszych oczach.
Zastanawiam się, jak to możliwe, że społeczeństwo brytyjskie, dało się tak bardzo opętać, najbardziej mrocznym ideologiom lewicy…
Nasz europejski świat, przesiąknięty tymi ideologiami, staje się powoli równie straszny, jak mroczne ideologie totalitaryzmów XX – wiecznych.
Holocaust nienarodzonych, powoli przechodzi w holocaust urodzonych, ale bezbronnych.
Czym innym jest kontynuowanie uporczywej terapii, a czym innym troska o to by chory mógł odchodzić w bezbolesnych i przyzwoitych warunkach. To zbrodnia, jeśli odłączonemu od respiratorów dziecku nie pozwala się na dostęp do tlenu, to zbrodnia jeśli do umierającego dziecka oddziela się kochające go osoby, nie pozwala na bycie razem z rodzicami.
To bezprawie w majestacie prawa, jeśli nie pozwala się rodzicom na wybór placówki medycznej do leczenie ich dziecka. Jeśli szpital medyczny nie widzi szans i skazuje dziecko na śmierć, ale są placówki we Włoszech które deklarują dalszą diagnostykę i pomoc i są możliwości na przetransportowanie dziecka, to nikt nie ma prawa tego zabronić!
Wyrok zabraniający udzielenia takiej pomocy nie jest sprawiedliwością, jest barbarzyństwem.
Zwyczajnym chamstwem jest wniosek, jaki podobno wypływa z uzasadnienia brytyjskiego sądu, zgodnie z którym w interesie chłopca jest umrzeć. Puknął by się w głowę ten kto taki wyrok wydaje.
Jeśli chłopiec nie przeżyłby transportu (chociaż medycy twierdzili, że nie ma zagrożenia dla życia dziecka w związku z transportem), jeśli pomoc w innym szpitalu okazałaby się nieskuteczna, to trudno. Jeśli istnieje cień szansy nie wolno tej szansy odbierać.
Po za tym, nawet jeśli dla tego chłopca nie ma już szans, to ma on prawo do pełnej opieki paliatywnej, do godnego odchodzenia, bez cierpienia, bez bólu, bez osamotnienia, a jego rodzice mają prawo do bycia z nim i empatii także ze strony personelu medycznego. Patrząc na doniesienia medialne, w Wielkiej Brytanii chory i jego rodzice byli tych podstawowych praw pozbawieni.
Co dalej? Przypomina mi się cytat z Edmunda Bruke:
Jedyną rzeczą potrzebną złu do zwycięstwa jest bierność dobrych ludzi

