Wiara

207. Po co nam Wielki Post?

Wielki Post nie jest potrzeby Jezusowi, ale nam. Jezus nie potrzebuje naszych lamentów nad Jego męką, On potrzebuje relacji z nami i to relacji z nami po to by mógł działać w naszych życiach dla nas i naszych bliźnich.

Wchodząc w kolejny Wielki Post, musimy zatem pamiętać, że nie wchodzimy w okres, w którym nagle zapominamy o tym, że po Wielkim Piątku będzie poranek Zmartwychwstania, tu nie chodzi o przybranie pokutnych poz bo Jezus umiera i czeka nas czarna rozpacz, dziura niepewność. My Wielki Post musimy przeżywać w objęciach radości Zmartwychwstania. My wiemy jak to się skończyło.

Dlatego Wielki Post jest potrzebny, jako czas rozważania męki Jezusa, a więc czas przypominania sobie o Jego wielkim miłosierdziu do nas. Rozważanie wydarzeń Wielkiego Tygodnia, które będziemy czynić przez najbliższe 40 dni, ma być czymś co przypomni nam o tym, co się wydarzyło i ile Jezus musiał wycierpieć, byśmy dziś mogli cieszyć się ze Zmartwychwstania. Mamy przez najbliższy czas przypomnieć sobie tą wielką miłość Boga do nas, zwrócić uwagę na to poświęcenie się dla innych, które wynika z miłości i naśladując Jezusa mamy tą miłość przekazywać dalej.

Nie chodzi zatem o to, że ktoś przez ten okres będzie się umartwiał nie jedząc cukierków, albo powstrzymując się od alkoholu. To może być dobre postanowienie, ale pod warunkiem, że nie ograniczy się do samego umartwienia.

Wielki Post jest bowiem czasem danym dla nas, byśmy zastanowili się nad sobą, byśmy więcej czasu spędzili z Bogiem i ponownie przefiltrowali to życie przez bożą optykę  miłości. Umartwienia mają nas prowadzić do Boga, albo nauczyć jakiejś cechy lub zniszczyć to co złe bądź to co nas odciąga od Boga. Jeśli więc jesteśmy łakomczuchami i za dużo trwonimy pieniędzy na słodycze i śmieciowe jedzenie to jest to dobre postanowienie, jeśli spędzamy masę czasu na kompie przeglądając masę dziwnych stron to zamiast poświecić ten czas dla Boga lub dla budowania relacji z innymi to, może warto podjąć jakieś postanowienie związane z czasem spędzonym na internecie.

No i pamiętajmy by nie przesadzić. Nie łapmy wszystkich srog za ogon. Nie wolno nam wyszukiwać milion rekolekcji wielkopostnych on line i rekolekcji stacjonarnych we wszystkich parafiach w naszym mieście. Nie tędy droga. I modlitwa może być czymś, co będzie zaprzeczeniem życia chrześcijańskiego. Zamiast bowiem budować relacje w małżeństwie, albo dobrze wykorzystać czas w pracy, przesadzamy z czasem w kościele, albo jeszcze gorzej z czasem spędzonym na yt, gdzie oglądamy kolejne konferencje, kolejnych znanych księży, czy wszystkie serie filmów wyprodukowanych przez o. Szustaka.

Wielki Post jest nam potrzebny. W tym czasie pozbądźmy się  zbędnych wypełniaczy naszego czasu, złodziei tego czasu, złych przyzwyczajeń, a może relacji co do których czujemy że są niefajne. Odzyskajmy czas dla Boga, dla budowania naszej osobistej relacji z Nim oraz odzyskajmy czas na budowanie tego co w naszych konkretnych życiach najważniejsze: jeśli jesteś w małżeństwie poświęć więcej niż zazwyczaj małżonkowi, jeśli w rodzinie dzieciom, rodzicom, rodzeństwu. Niejednokrotnie te relacje są tak pokomplikowane, tak trudne że zabranie się za ich „remont” może być prawdziwym wyrzeczeniem i czymś  czego, jestem przekonany, Bóg o wiele bardziej się ucieszy niż z przysłowiowego niejedzenia cukierków. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *