353. Prawo do przerwania rozwoju życia…

„Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej, jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga, jego twórcy i gwaranta; jest to akt sprzeczny z fundamentalnymi cnotami sprawiedliwości i miłości.” Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae”

W tej encyklice, czytamy też: nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający. Ponadto nikt nie może się domagać, aby popełniono ten akt zabójstwa wobec niego samego lub wobec innej osoby powierzonej jego pieczy, nie może też bezpośrednio ani pośrednio wyrazić na to zgody. Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać

Prawda oczywista. Tylko, że w dzisiejszym świecie nie ma praw oczywistych. Spór o dopuszczalność aborcji, rozpala dyskusję publiczną w Polsce do czerwoności. Wybuch „Strajku Kobiet” kilka miesięcy temu, pokazał jak duże emocje wywołuje ten temat. Przebieg strajku, jego język i zawzięte ataki na to co święte pokazuje także że zabójstwo osoby, której jeszcze nie widać, ale która jest wcale nie jest takie oczywiste, wielu traktuje tą zbrodnie jako zwykły zabieg medyczny, a embrion czy płód jako nieosobową część ciała kobiety.

Przecież jest zupełnie inaczej. Już na początku ciąży zaczyna bić serce i kształtować się ludzki organizm. Pojawia się życie, chociaż na bardzo wstępnym stopniu rozwoju. Przerwanie tego rozwoju, w sposób nie naturalny- aborcją- jest przerwaniem życia.

To co napiszę jest w dużym uproszczeniu, ale pokazuje skalę zła jakim jest aborcja.

Dopuszczalność aborcji, bierze się niejako z umowy społecznej. W różnych państwach różnej. Społeczeństwo umawia się że do danego tygodnia ciąży nie mamy do czynienia z człowiekiem, ale jedynie ze zlepkiem komórek, możemy je w zależności od decyzji kobiety usunąć. U nas ta granica to 12 tydzień, gdzieś indziej to np 24 tydzień jak w Holandii.

Too jest zatem dokładnie tak, jakbyśmy się umówili że narodzone dzieci nie są jeszcze człowiekiem, a stają się nim np jak zaczną samodzielnie chodzić, mówić, czy jak ukończą np 3 rok życia. Skoro zatem nie są człowiekiem to można z noworodkiem zrobić wszystko, a w określonych przypadkach go usunąć. (czytaj zabić).

Noworodek to wczesny etap niemowlaka, niemowlak jest wczesnym etapem dziecka, dziecko to wczesny etap młodzieńca itd. Na jakiej zatem podstawie jakikolwiek człowiek może decydować o tym by dane życie przerwać, by nie pozwolić by np z niemowlaka to życie rozwinęło się do etapu dziecka.

Na jakiej podstawie ktoś może decydować że embrion nie może stać się płodem, a płód niemowlakiem, bo doszło do przerwania ciąży w wyniku aborcji?

1 thought on “353. Prawo do przerwania rozwoju życia…

  1. Miałby Pan racje, gdyby nie istnienie ciąż zagrażających zdrowiu i życiu matki.
    Należy też pamiętać o geografii – Polska nie jest rozległym krajem, a u wszystkich sąsiadów aborcja jest legalna. W takim układzie nie da się skutecznie zabronić Polkom aborcji, bo trzeba by na stałe zamknąć granice – a to i bezprawne i bez sensu.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *