493. Post czy walentynki?

Idąc ulicami mojego miasta mijam różne restauracje, kluby, te co naturalne prześcigają się w organizacji kolacji walentynkowej. Ogłoszenia dotyczą weekendu, który właśnie zaczynamy, inne oferują kolacje walentynkową, nie jako w wigilie walentynek 13 lutego, są także takie, które zapraszają na wystawną kolacje w samo święto zakochanych 14 lutego.

Można się zdumieć gdy widzi się ofertę restauracji, zapraszającej klientów do swojego lokalu w dniu 14 lutego na wystawną, czasem wielodaniową kolacje z winem i różnymi, także mięsnymi daniami. To zdziwienie bierze się u mnie stąd, że teoretycznie ponad 90 procent z nas Polaków jest katolikami, statystycznie zatem, oferta na mięsną i alkoholową kolacje w Środę Popielcową powinna być skazana na porażkę. Tyle statystyki.

Na pytanie, które postawiłem w tytule tego tekstu, odpowiadam: „post i walentynki”.

Dla mnie bowiem, to się zupełnie nie gryzie. Jeśli mam u boku osobę, którą kocham, to każda okazja jest dobra aby okazać jej moje uczucia, także to święto, które przywędrowało do nas z zachodu. Walentynki się przyjęły i dobrze. Jeśli jednak, tak jak w tym roku kolidują z tak szczególnym dniem jakim jest Środa Popielcowa, a więc początek Wielkiego Postu, jeden z dwóch (obok Wielkiego Piątku) postnych i pokutnych dni w roku, to jasne że sposób obchodzenia święta zakochanych musi być dostosowany do charakteru Środy Popielcowej.

Nie stoi bowiem nic na przeszkodzie aby celebrowanie naszej wspólnej miłości, z okazji walentynek przenieść na wigilie tego święta, a więc 13 lutego, lub na weekend poprzedzający to Święto, a więc właśnie ten weekend. Więcej, nic nie stoi na przeszkodzie aby spędzić wspólny miły wieczór w Środę Popielcową, bez alkoholu, bez mięsnych potraw, ale razem, blisko.

Wiem jednak, że znajdzie się wielu katolików, którzy wybiorą inaczej. Tylko pytanie wówczas na ile poważnie traktują oni swoją wiarę, przynależność do Kościoła Katolickiego i miłość do Jezusa. Zatrzymanie się w pędzącym  świecie i mocne wejście w ten szczególny czas jakim jest Wielki Post, nie tyle jest potrzebne Jezusowi. Jemu jest pewnie wszystko jedno czy w Środę Popielcową zjemy mięso czy nie, ale jest potrzebne nam. Jestem przekonany, że Wielki Post może być czasem wielkiej łaski i wielkich zmian w naszym życiu duchowym, a jeśli duchowym to i w każdym innym wymiarze. Musimy jednak na serio wejść w ten czas, by stał się dla nas szansą na nawrócenie.

 

4 thoughts on “493. Post czy walentynki?

  1. 90 procent to takie z sufitu dane… Bo ktoś został ochrzczony jako niemowlę. Restauracje liczą na tych, którym wiara jest obojętna.

  2. Wielki Post i Walentynki mają wspólny mianownik – Miłość. Środa Popielcowa jest preludium do tego, byśmy zobaczyli przeogromną, największą Miłość. Walentynki pokazują, jak jest ważna dla każdego z nas bliskość, czułość. A tą chcemy przeżywać każdego dnia, nie trzeba czekać do 14 lutego, by dać ukochanej osobie wspólny czas. Dokładnie jak piszesz 🙂 Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy pragnę okazać miłość, uczucia, czy też jestem niewolnikiem komercyjnego, narzucanego mi obrazu rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *