„Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.”
We wczorajszej ewangelii, otwierającej Wielki Tydzień widzimy Jezusa, który na sześć dni przed Paschą przybywa do domu Marii, Marty i Łazarza. Z ewangelii wiemy, że to są jego przyjaciele.
Jezus wiedząc, że zbliża się Jego męka, że przed nim wielkie trudności, postanawia spędzić czas z osobami dla niego drogimi. Chce nacieszyć się ich obecnością, a być może czuje się w ich towarzystwie tak dobrze, że będzie mógł choćby na chwile zapomnieć o tym co czeka go za kilka dni w Jerozolimie.
To pokazuje jak ważne jest budowanie relacji, jak ważne jest by mieć kogoś przy kim po prostu dobrze jest być. Czy potrafimy jeszcze budować takie relacje? Może wystarcza nam tylko pozór znajomości i zdalny kontakt internetowo – telefoniczny, może pielęgnujemy tylko te znajomości z których coś mamy, lub możemy mieć? Może kalkulujemy jak Judasz co się nam opłaca a co nie? Czy stać nas na gesty miłości? Czy stać nas na takie „marnotrawstwo”, które widzimyw geście Marii? By daleko nie szukać, czy stać nas na „zmarnowanie” czasu dla żony, dzieci, bądź rodziców?
Może gonitwa za pieniędzmi, źle pojęte wypełnianie obowiązków zawodowych, przesłania nam wszystko i wszystkich. Nie stać nas już na gesty miłości dla innych? Może zdaje nam się, że pobycie z kimś to marnowanie czasu?
Warto się nad tym zastanowić. Warto zainwestować czas dla innych, dla bycia z kimś po prostu dlatego, że dobrze nam razem być.
Jeśli zaniedbaliśmy tą sferę życia, to może naszym nawróceniem powinno być odkurzenie starych zaniedbanych znajomości lub np wizyta u starych schorowanych rodziców czy dziadków? Może w najbliższe Święta?
W kontekście tej ewangelii, warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie. Jeśli chcemy być blisko Jezusa, jeśli chcemy nazywać się Jego przyjaciółmi, to czy znajdziemy czas dla Niego w tym Wielkim Tygodniu? Czy stać nas na zmarnowanie czasu na bycie blisko w dniach Jego śmierci i męki. Przygotowanie Świąt jest ważne, ale nie możemy zapominać o najważniejszym, a więc o byciu w tym czasie z Jezusem. Liturgia Wielkiego Tygodnia jest niezwykle piękna. Jej sens najlepiej jednak odczytać wtedy gdy się weźmie w niej udział od początku do końca, od Mszy Wieczerzy Pańskiej po Rezurekcję.
Znajdziesz czas?

