497. Postna Droga: Przebaczenie

„Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień”

Cytat z wtorkowej ewangelii, w której Jezus uczy nas modlitwy „Ojcze Nasz” kieruje nasze myśli w stronę przebaczenia. Wielu kaznodziejów w ostatnim czasie, kładzie duży nacisk na przebaczenie. Mówią wyraźnie: nie ma uzdrowienia bez przebaczenia, nie ma odmiany życia bez przebaczenia.

Przebaczyć innym nie jest tak łatwo. Nikt kto nie doznał dużej krzywdy od innych, nie ma prawa wypowiadać się o przebaczeniu tej krzywdy. W tym kluczu tylko rodzice dzieci, którzy zginęli na drodze zabici przez pijanego kierowcę, mogą wypowiadać się na temat przebaczenia temu pijanemu kierowcy, podobnie inne skrzywdzone osoby mogą wypowiadać się o przebaczeniu jeśli tych co doznali podobnej krzywdy.

Złe emocje po krzywdzie jaką doznaliśmy mogą tkwić w nas latami, mogą być jak kropla która drąży w skale otwór, przez który zaleje nas fala nienawiści i złych emocji do tego kto nas skrzywdził. Jakkolwiek te emocje nie byłyby by uzasadnione, nie powodują one dobra w nas.

Ratunkiem może być właśnie przebaczenie.

Przebaczenie o jakim tutaj pisze, nie jest zmianą nastawienia, nie jest pozbyciem się złych myśli i emocji, nie jest czymś czarodziejskim co powoduje iż nagle kogoś kogo nienawidzę będę lubił. Przebaczenie o jakim piszę jest decyzją. Ja decyduje o tym iż w imię Jezusa Chrystusa nie chcę Cię nienawidzić, nie chce Ci złorzeczyć, wybaczam Ci krzywdy i życzę Ci wszelkiego błogosławieństwa.

Takie przebaczenie jest uwalniające i uzdrawiające i rodzi niespotykany wręcz pokój serca.

Jeszcze bardziej potrzebne jest wybaczenie sobie. Jeśli wyrządziliśmy jakieś zło czasem nie umiemy sobie go przebaczyć. Wyspowiadaliśmy się z niego, naprawiliśmy szkodę z tym złem związaną, a mimo to powraca ono do nas. Potrzeba nam przebaczenia samemu sobie, potrzeba nam wołania iż w imieniu Jezusa wybaczam sobie to i tamto i nie chcę już do tego wracać.

Myślę że Wielki Post to dobry czas by stanąć w prawdzie z samym sobą, by przebaczyć sobie samemu i innym by zdecydować iż nie chcę nosić w sercu urazy do innych ale przede wszystkim do samego siebie. Przebaczenie to dobry początek prawdziwego nawrócenia…. a o takie przecież chodzi.

4 thoughts on “497. Postna Droga: Przebaczenie

  1. To jest ważny i trudny temat. I tak naprawdę, o własnych siłach człowiek często nie jest w stanie przebaczyć. To są rzeczy o które trzeba wołać do Boga, żeby pomógł.

  2. Aby było przebaczenie, najpierw musi być SKRUCHA i NAPRAWIENIE KRZYWDY – zwłaszcza w poważniejszych sprawach. Z jakiej racji miałbym wciskać przebaczenie winowajcy, który w ogóle nie rozumie, że mnie skrzywdził?
    Druga rzecz, to proporcje. Jeśli moja największa „zbrodnia”, to jazda na gapę (bilet okresowy został w innej torbie), a ktoś inny popełnił wielokrotnie więcej zła wobec mnie – pretensje o to, że mu nie wybaczyłem byłyby niestosowne.
    Pozdrawiam.

    1. To prawda, przyznanie się do winy, próba naprawy szkody jest ważne i ułatwia przebaczenie. Tak samo ma Pan rację w zakresie proporcji krzywd. Myślę sobie jednak, że przebaczenie w Bożej optyce jest przebaczeniem mimo wszystko. Jest decyzją która sprowadza się między innymi do tego aby mimo krzywdy jaką doznałem od kogoś życzyć i chcieć dla tego krzywdziciela dobrze. Jezus umierając na krzyżu wołał: „Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią” wołał zatem o przebaczenie dla krzywdzicieli przez Boga, sam zatem przebaczył. Takie przebaczenie jest jednak, jak pisze we wcześniejszym komentarzu Rafał łaską.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *