506. Postna droga: Życie tu i teraz

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM».

To zdanie ze środowej ewangelii, niesie w sobie wiele treści.Mowa tu o Bóstwie Jezusa, który mówi o sobie tak jak Bóg do Mojżesza- „Ja Jestem” Jezus mówi, że jest na długo przed tym zanim pojawił się Abraham.

Jezus jest Bogiem, stworzył wszystko i wszystko co stworzył pochodzi od niego.

Czytając opisy życia i śmierci mistyków, różnych świętych postaci, widzimy w nich wielką odwagę, pewność i spokój ducha. Skąd bierze się ten ich pokój ducha i odwaga? Z głębokiej wiary, a często i może nawet z wiedzy że Jezus Jest.

Niedawno słyszałem naukę rekolekcyjną o. Adama Szustaka, który mówiąc o nawróceniu, zwrócił uwagę na to, że nawrócenie to nie tylko odwrócenie się od grzechów, to nie tylko postawienie lepszego życia czy życia blisko Boga. Nawrócenie to zerwanie z życiem przeszłością („kiedyś to było jakoś fajniej”) czy życia przyszłością („teraz jest kicha, ale jak tylko stanie się to czy tamto to dopiero będzie fajnie), nawrócenie to życie tu i teraz, to walka o zmianę tego życia tu i teraz, to cieszenie się życiem tu i teraz. Bóg nazywa siebie „Jestem który jestem” a nie który byłem, czy który będę.

Nawrócenie to zatem życie teraźniejszością, cieszenie się tą teraźniejszością i podejmowanie działań teraz, a nie odkładanie wszystkiego na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Niedawno odbyłem dość długą rozmowę z moim znajomym. Jest w okolicach 40-stki i ciągle nie ma bliskiej osoby. Porwał się w wir pracy twierdząc, że gdy osiągnie pewien poziom zamożności to łatwiej mu będzie zdobyć serce kobiety. Każdego dnia modli się do Boga o żonę, ale jednocześnie odkłada podjęcie konkretnych kroków by kogoś poznać, twierdząc że jest otwarty na nowe znajomości, i wierzy że Bóg wskaże mu tą jedyną, po co zatem jakoś bardzo się starać. Tymczasem jego praca to dość zamknięte i nieliczne towarzystwo. Oprócz modlitwy i zaufania Bogu potrzeba jednak działań. Wyjścia do ludzi, spotykania się, może wejścia do jakiejś grupy ze wspólnymi zainteresowaniami, wspólnoty, czy pójście chociażby na mszę dla osób samotnych jest podejmowaniem działań tu i teraz, a nie czekaniem z założonymi rękami i oczekiwaniem nadzwyczajnej Bożej interwencji. Odkładanie działań na potem i zamknięcie się w murach pracy, jest życiem przyszłością, która nigdy może nie nadejść. Nawrócenie to zatem także wyjście ze swojej strefy komfortu i działanie a nie bierne oczekiwanie na… cud.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *