4. Radość Świętego Mikołaja

Dziś będzie ta noc, w którą Święty Mikołaj pojawi się w domach dzieci by obdarować je prezentami. To dzisiejszego wieczoru wiele dzieciaków będzie kładło się spać myśląc i marząc o Świętym Mikołaju. Wielu z nich z powodu przejęcia, nie będzie mogło pewnie zasnąć, gdy w końcu zmorzy je sen, czuwający nad nimi Święty pod poduszką zostawi większy lub mniejszy podarunek.

Rano gdy dzieciaki się zbudzą, a zbudzą się pewnie wcześniej niż za zwyczaj, zobaczą pod poduszką paczkę od Świętego. Tak, niektórzy znajdą w niej wymarzoną zabawkę o której pisali w liście, inni pewnie coś zdecydowanie innego i mniejszego. Na ustach każdego z nich będzie jednak gościł uśmiech. A Święty Mikołaj, patrzący na ten uśmiech z boku, przypominał będzie sobie czas gdy sam, jako dziecko, czekał na prezent od… Świętego Mikołaja, gdy sam wypatrywał pod poduszką pakunku dla niego przeznaczonego, gdy sam z tego przejęcia nie mógł zasnąć.

Potem uświadomi sobie że większa radość jest z dawania niż brania.

Gdy wspominam swoje dzieciństwo, pamiętam iż Święty Mikołaj to nie był potulny skrzat rodem z supermarketów, ale dobry Święty, gość z Nieba, Ktoś na kogo się czekało i za kim się tęskniło, ale Ktoś kto budził szacunek. W filmach, reklamach, na produktach konsumpcyjnych pojawiał się już jegomość w czerwonej czapce z pomponem, przybysz z Laponii, ale jako dziecko wiedziałem, że to nie jest ten prawdziwy, że to tylko podróbka.

Wiedziałem, że prawdziwy Święty Mikołaj nie mieszka w Laponii i nie ma elfów do pomocy, ale mieszka w Niebie, a do pomocy ma Aniołów

Dziś chyba jednak, w świadomości dzieciaków, wygrywa ten wstrętny skrzat, a może się mylę. Może oni także, wiedzą swoje, że ten prawdziwy to ten jeden jedyny z nieba?

Tylko że dziś, także w świadomości dorosłych wygrywa coraz bardziej Mikołaj z supermarketu, zachęcający do kupowania wielkich i drogich prezentów, wygrywa święty konsumpcjonizmu.Tylko, że wydaje mi się iż w tym wszystkim zupełnie nie o to chodzi. Nie chodzi o drogie zabawki, które kosztują więcej niż dobre ubranie, nie chodzi o prezenty dla dorosłych, powodujące konieczność zapożyczania się u dającego, ale o coś zupełnie nie materialnego.

Przecież to co najpiękniejsze i co sprawia największą radość- dorosłym i dzieciom, to nie wartość prezentu, ale fakt że ktoś o nich pamiętał, że są dla kogoś ważni, że ktoś pozwolił im znów uwierzyć w Świętego Mikołaja.

Najpiękniejszy prezent to ten, przepełniony miłością, powodujący radość i szczery uśmiech u obdarowanej osoby.

Nawet najdroższe prezenty nie spowodują takich pozytywnych emocji, jeśli tak na odzień zabraknie nas dla innych i zabraknie w naszych relacjach miłości, szacunku i troski. 

Pamiętajmy o tym w tym prezentowym czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *