Trudno sobie wyobrazić co przeżywała Maryja, co przeżywał Józef gdy okazało się że w tłumie pielgrzymów zgubili swoje dziecko. Panika, szok, a potem pewnie mobilizacja znajomych, współ pielgrzymów i wspólne poszukiwania. Potem szczęśliwy finał. Jest Jezus. Został w Świątyni. No i jego zdziwienie, jak to Go szukają, przecież wiadomo gdzie jest.
Słyszysz? Wiadomo gdzie jest. Jest w Kościele. Jeśli więc go szukasz, czytasz mądre książki, przeszukujesz Internety, czytasz religijne blogi, słuchasz świadectw, a może by go znaleźć podejmujesz jakieś wyrzeczenia, litanie, modlitwy -dobrze że tak się dzieje- ale nie zapomnij że On czeka na Ciebie w Kościele.
Nie zapomnij Go tam odwiedzić. Może zamiast tracić czas na szukanie kolejnego religijnego tekstu, fajnego świadectwa, czytania religijnych blogów, idź do Kościoła, weź udział we Mszy Świętej. Nie czekaj na niedziele, idź już dziś, bądź jutro.
Tam na pewno Go spotkasz.
———————————–
Pierwszy tydzień października za nami i pierwsza część różańca. Od poniedziałku tu na bogu ciąg dalszy cyklu „mój różaniec”, przez 5 kolejnych dni tajemnice światła. Zapraszam już w poniedziałek

