Dziś kolejny dzień, gdy bardziej niż na co dzień, zamyślamy się nad naszą polską historią i bardziej niż na co dzień uświadamiamy sobie jak łatwo stracić oraz jak trudno odzyskać niepodległość.
Wtedy 11 listopada 1918 roku niewątpliwie zdarzył się cud, po półtora wiekowej niewoli staliśmy się państwem niepodległym. Przy tej okazji trzeba z dumą powtórzyć tą prawdę, że Polacy są narodem który ani przez moment się nie poddał, nie zawahał, narodem , który bez wstydu może spojrzeć w oczy bezlitosnej, ale sprawiedliwej historii
Tragedia zaczęła się daleko przed Targowicą. Tragedia zaczęła się wtedy gdy naród odszedł od wiary ojców, gdy porzucił jej moralne podstawy, gdy w imię krzywo pojętej wolności porzucił zasady, które przez wieki nim kierowały. Owocem tego był rozkład moralny narodu, jego rozpicie, rozpanoszyła się samowola- która w oczywisty sposób doprowadziła nas Polskę do niewoli, samowola którą doskonale charakteryzuje przykazanie szlachty tamtych czasów-„jedz pij i popuszczaj pasa”- złota wolność, źle pojęta wolność.
Wtedy, w okresie upadku Rzeczpospolitej, za późno było na Reformy Sejmu Czteroletniego, za późno na wcielenie w życie uchwał Konstytucji 3 maja. Doszło do tragedii. Ktoś zaczął robić porządek, ale nie u siebie. Ktoś- sąsiedzi wystawili na sztych najlepszych synów tej ziemi. I zaczęło się: Insurekcja Kościuszkowska, przysięga Naczelnika na krakowskim rynku, przypomniano sobie o warstwie nie docenianej o chłopach, przypomniano sobie o mieszczanach. Symbolami stali się Głowacki i Kiliński. Następnie nadszedł rok 1830. Pamiętny listopad, bohaterska obrona Warszawy:
„Mocarzu- jak Bóg silny, jak szatan złośliwy
Gdy Turków za Bałkanem, Twoje straszą spiże,
Gdy poselstwo paryskie Twoje stopy liże
Warszawa jedna Twojej mocy się urąga
Podnosi na Cię rękę i koronę ściąga
Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy
Boś ją ukradł i skrwawił synu Wasilowy”
To było mało. Do tej walki doszły wyrzeczenie dziewczęcych serc. Rezygnacja ze szczęścia osobistego, a nawet krew młodych dziewcząt, chwytających za broń:
Z rannym świtem dzwoniono z kaplicy
Już przed chatą nie było żołnierza
Bo już Moskal był w tej okolicy.
Nadszedł lud-widzieć zwłoki rycerza
Na pastuszym tapczanie on leży-
W ręku krzyż w głowach siodło i burka,
A u boku kordelas, dwururka.
Lecz ten wódz, choć w żołnierskiej odzieży,
Jakie piękne dziewicze ma lica?
Jaka pierś? – Ach, to była dziewica, To Litwinka, dziewica-
bohater, Wódz Powstańców – Emilija Plater!
I kolejny zryw. Rok 1863- powstanie styczniowe a dalej powstanie chochołowskie , ruchy chłopskie i mieszczańskie oraz ta nieszczęsna radiacja galicyjska:
Miałeś chamie złoty róg,
Miałeś czapkę z pawich piór,
Czapkę wicher niesie,
Róg huka po lesie- ostał Ci się jeno sznur
Kolejna bitwa przegrana, kolejna niewykorzystana szansa, zmarnowana dogodna sytuacja. Polacy się nie poddają- nie rezygnują. W końcu
Nie rzucim, ziemi skąd nasz rud
i wreszcie
„Nie noszą lampasów lecz szary ich strój”
nadchodzą czasy drużyn strzeleckich a potem legionów Piłsudskiego. Nad Światem roztacza się chaos I Wojny Światowej. Zbieg okolicznością może po prostu właściwi ludzie na właściwym miejscu i kolejne poświęcenie Polaków. Zawierucha Wielkiej Wojny stwarza szanse na zmartwychwstanie Polski. Szanse wykorzystaną. Najpierw rok 1917- kryzys przysięgowy, potem jesień 1918, na terenie ziem polskich co rusz pojawiają się zrywy niepodległościowe, lokalne rządy- organizacje, które ogłaszają odrodzenie Rzeczpospolitej. 10 listopad. Do Warszawy wraca Piłsudski. 11 listopad Rada Regencyjna przekazuje mu władze: najpierw wojskową potem cywilną. Rozpoczyna się trudny proces odbudowy państwa: walka o granice, najazd Bolszewików- Cud nad Wisłą, bohaterski czyn Orląt Lwowskich, jedyne zwycięskie polskie powstanie- Powstanie w Wielkopolsce.
Po latach niewoli, rozświetlonej światełkami powstań i zrywów, pracy organicznej i pracy i podstaw mamy wreszcie rok 1918. Mamy niepodległość
Nie na długo. Rok 1939. Znowu”
Czwórkami do nieba szli- żołnierze z Westerplatte
i Czerwone Maki na Monte Casiono, w Tobruku, Arnhem, Narwik, Murmańsk, Leniono i na niebie Wielkiej Brytanii, i w sierpniowej Warszawie, i w Oświęcimiu i
„o pewnym brzasku w katyńskim lasku strzelali do nas sowieci”
i w tylu innych, do dziś nawet nie odkrytych miejscach na kuli ziemskiej które zaczerwieniły się od polskiej krwi.
Rok 1945. Wielu wydawało się, że polski orzeł znów zwyciężył. Ale nie. Zdrada „sojuszników” Nasz Orzeł jakiś dziwny- pozbawiony atrybutów władzy, a nad nim króluje sierp i młot.
Znowu ginęli Polacy, bohaterzy II Wojny Światowej- którzy przetrwali tamto zło, teraz byli torturowani, wyszydzani i ginęli z rąk swoich braci- polskich komunistów w smutnym okresie Stalinizmu. Polska się nie poddaje. Znowu sprzeciw. Strajki roku 1945, i 1946, potem październik 1956, grudzień 70, Radom 76, sierpień roku 1980 potem Stan Wojenny rozstrzelani górnicy kopalni Wujek, ks. Jeży Popiełuszko i wielu innych którzy utracili życie a w najlepszym razie zrujnowano im życie podczas walki o to by mógł nadejść radosny czas roku 1989, byśmy mogli dziś cieszyć się z pełnej suwerenności i niepodległości. Dziś o nich trzeba pamiętać i oddać im cześć.
A Ojczyzna….
Ojczyzna moja to cisza wiejskich krzyży, Ufne bociany z niespalonych strzech. To uśmiech matki, kiedy się przybliży Do szkolnych okien, kędy płynie śmiech
Ojczyzna moja to niespętane słowo, Spiżowych haseł modlitewny dźwięk. To myśl radosna, że już ponad głową Nie załopocze czarnym skrzydłem lęk.
Ojczyzna moja to bratni uścisk ręki Znad kielni, pługa, sponad wag i piór. Tym samym rytmem serca i piosenki Jednakich synów i jednakich cór.
Ojczyzna moja to kęs pszeniczny chleba, Podany głodnym z wszystkich świata dróg. Słoneczna przystań na drodze do nieba, To statek Bożych i człowieczych sług.
Takiej Ojczyzny daj nam dożyć, Boże, I znowu klękać w progu naszych chat. Wiemy, że dobroć Twa rozwalić może Gmachy obłudy w pajęczynie krat.
Tak na marginesie, pytanie czy ta źle pojęta wolność, o której pisałem na początku tekstu, która rozpoczęła tą tragedię rozbiorów Polski, i dziś nie może doprowadzić do nowej Targowicy?, Wolność w trochę innym wcieleniu, we wcieleniu źle rozumianej tolerancji, poprawności politycznej, czy też patrząc tak bardziej osobiście na Polaków we wcieleniu materializmu, bogacenia się za wszelką cenę, upadku autorytetu rodziny oraz przede wszystkim coraz bardziej akceptowalnemu budowaniu Polski bez Boga?
W tekście wykorzystano fragmenty utworów:
Adam Mickiewicz: „Reduta Ordona”,„Śmierć pułkownika”, Stanisław Wyspiański: „Wesele”, Maria Konopnicka: „Rota”, Leon Łuskino” „Piechota”, Konstanty Ildefons Gałczyński: „Pieśń o żołnierzach z Westerplatte”, Jacek Kaczmarski: „Katyń”, Bohdan Rudnicki: “Ojczyzna Moja”


System immunologiczny dziecka zaklada sie do 12 roku trwania. Zdaniem ekspertów, czeste choroby u niemowlat, które bywaja do zlobka czy przedszkola, to zasada. Toz po prostu nowy etap, sluzacy wzmocnieniu ukladu immunologicznego. Organizm dziecka poprzez zwiazek z wirusami, wytwarza przeciwciala, które wespra mu w zwalczeniu kolejnych infekcji. Jesli maluch ma czesciej niz 6 do 8 razy w roku, to znak, ze warto zasiegnac porady specjaliste specjalisty.