54. Tramp, aborcja i pokojowa nagroda Nobla

Już po kilku miesiącach swojego urzędowania prezydent Barack Obama otrzymał pokojową nagrodę Nobla. Do dziś zastanawiam się za jaką swoją działalność ją otrzymał, zwłaszcza że jego prezydentura była wówczas jedną wielką tajemnicą, a te pierwsze miesiące nie odznaczały się wielkim zaangażowaniem w działania pokojowe. 

Dziś USA mają nowego prezydenta Donalda Trampa. Jergo prezydentura to jedna wielka tajemnica i to zdecydowanie większa tajemnica niż poprzedniego przywódcy USA. Może okazać się on fatalnym w skutki prezydentem jeśli chodzi o geopolityczne położenie Polski. Strach się bać, jeśli sprawdzą się czarne scenariusze o jego przyjaznym podejściu do Putina i Rosji oraz o dokonanym dzięki tej przyjaźni podziale stref wpływów światowych między USA i Rosją. Strach się bać jeśli z orbity zainteresowań USA na dobre zejdzie Europa. 

Bacząc jednak na pierwsze jego decyzje, można rzec: zepsuta, lewicowa ideologia w USA traci swoje wpływy.

Nowy prezydent przykładem cnót,-zwłaszcza życia rodzinnego i chrześcijańskiego- nie jest, ale jego wypowiedzi -a i jak się okazuje decyzje- w kwestiach światopoglądowych muszą budzić nadzieje. Czy dzięki jego prezydenturze, chociaż po części wróci w tej dziedzinie normalność?

Jedna z pierwszych jego decyzji to podpisanie dekretu blokującego zagraniczną pomoc lub finansowanie z budżetu federalnego międzynarodowych organizacji pozarządowych, które mają na celu promocje aborcji. Media podawały iż „zgodnie z nowym dekretem prezydenta Donalda Trumpa organizacje pozarządowe, które w ramach swojej działalności oferują lub promują aborcję, będą pozbawione jakiegokolwiek finansowania ze strony Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego

To jedna z pierwszych jego decyzji. Symbolika jest zatem jednoznaczna. Wydaje się że Prezydent Donald Tramp będzie wojownikiem „cywilizacji życia” i zagorzałym przeciwnikiem „cywilizacji śmierci”. Zaznaczam, wydaje się.

Bacząc zatem na pierwsze miesiące prezydentury Obamy i pierwsze dni prezydentury Trampa, trzeba wyraźnie podkreślić iż podpisanie przez nowego prezydenta dekretu antyaborcyjnego, powoduje iż Tramp dużo bardziej zasłużył na pokojową nagrodę Nobla niż jego poprzednik.

Podczas aborcji, codziennie giną przecież tysiące, a może i miliony osób. Aborcja to także coś, co wywraca geopolityczną orbitę świata. Podczas gdy cywilizacja zachodu dokonuje m in. aborcyjnego samobójstwa, dokonując unicestwienia całych rzeszy swoich obywateli, cywilizacja Islamu chlubi się z narodzin kolejnego swojego dziecka.

 Co do samej nagrody Nobla to przyznawanie jej na początku kadencji jest totalnym kretynizmem, ale coś czuje że ten prezydent nie otrzyma jej nawet po zakończeniu swojej misji

I na koniec, oddajmy głos jeszcze jednemu prezydentowi USA, Ronaldowi Reganowi, który kiedyś stwierdził:

 Zauważyłem, że wszyscy którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić.

  Celne stwierdzenie, prawda?                                             

4 thoughts on “54. Tramp, aborcja i pokojowa nagroda Nobla

  1. Historia zna niejednego dyktatora, aż strach wymieniać ich nazwiska, którzy byli za cywilizacją życia i zabraniali aborcji. Nie trzeba dodawać, że tę cywilizację życia rozumieli w bardzo specyficzny sposób i jest to nadzwyczaj łagodne określenie. Nie wykluczam, że decyzja Trampa może osłabić ruch aborcyjny, na dzień dzisiejszy inne decyzje prezydenta mogą jednak przynieść cierpienie i zagładę milionów ludzi. Podziały za życiem i przeciw niemu nie idą po linii lewica – prawica, raczej po linii dobry człowiek – zły człowiek, a właściwie jego dobre czyny lub złe czyny. Nie wiem czy ta uwaga do cywilizacji islamu, nie jest pewną aluzją. Zgadzam się z autorem co do absolutnej wartości życia poczętego, ale to chyba nie ta droga do jego obrony. Tramp wyznaje zasadę, że cel uświęca środki, to niczemu dobrze nie rokuje, ochronie życia nienarodzonych też.

    1. Panie Rafale,
      Tekst dotyczył głównie kwestii aborcji. Tą decyzje Trampa oceniam jednoznacznie pozytywnie. W mojej opinii to jest decyzja która wprost przyczyni się do ochrony życia. Organizację stracą niezbędne wsparcie finansowe tak potrzebne, choćby do promocji cywilizacji śmierci. Tekst powstawał jeszcze przed decyzją Trampa dotyczącą emigrantów. Nie wiem co powiedzieć o samym prezydencie, jednak uważam że póki co porównywanie go do dyktatorów jest przesadzone. Czas pokaże w którą stronę jego prezydentura przeciągnie USA. Tak jak pisałem w tekście, jeśli sprawdzą się czarne wizje to, strach się bać. Mam jednak wielką nadzieje, że to tylko strachy na lachy, powstałe choćby z medialnego przekazu niekorzystnego dla Trampa. Z drugiej jednak strony jego decyzje, choćby ta ostatnia dotycząca emigrantów nie napawa optymizmem.

      Pozdrawiam serdecznie

  2. Zdecydowanie najdonioślejszą decyzją Trumpa było wycofanie USA z TPP.
    Co do przestrzeni poruszonej przez Autora to w USA po raz pierwszy od 44 lat, w marszu życia weźmie udział urzędujący wiceprezydent. To następny „taki sygnał”.

    Same w sobie mają małe znaczenie praktyczne, ale mają kolosalne znaczenie ideowe.

    1. Witam Panie Zbyszku

      O udziale wiceprezydenta w marszu życia nie wiedziałem. Faktycznie to bardzo dobry sygnał w tej materii.

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *