72. Postne Skojarzenia: POKUTA

Wielki Post, także- a i może przede wszystkim- kojarzy mi się z pokutą.

Dzisiejszy człowiek ma problem w przyznawaniu się do winy. Dzisiaj lubimy o sobie twierdzić że jesteśmy najlepsi. Świat koncentruje się na kulcie jednostki. Liczę się ja- nie inni. Mam iść przez życie tak by to mi było dobrze, bym był szczęśliwy. Jeśli to co buduje nie daje mi szczęścia, jest rozczarowaniem, nie daj Bóg cierpieniem, albo po prostu mi się znudziło to mam prawo- ba obowiązek – by to zmienić. W imię własnego szczęścia mogę zatem łamać wcześniej dane słowo, ranić innych czy łamać zasady.

Dlatego w dzisiejszych czasach, tym bardziej, potrzebny nam jest taki czas jak Wielki Post. Bo to jest okazja by zgiąć kolana, upaść na twarz przed cierpiącym za naszą pychę Jezusem. Bo to jest czas, który pozwala nam popatrzeć na to jaką jestem osobą dla innych: w rodzinie, dla znajomych, podwładnych bądź szefów. Czy budując swoje szczęście nie ranie innych? Czy chcąc uczynić życie lepszym, nie niszczę czegoś do czego wcześniej się zobowiązałem albo nie rujnuje szczęścia innych.

Wielki Post to zatem idealna okazja by, w prawdzie, w obliczu cierpiącego Jezusa, popatrzyć na swoje życie. Zrezygnować z wszystkiego co niszczy, z całego zła naszego życia i pozwolić zmartwychwstałemu Jezusowi działać w naszym życiu. Sami jesteśmy zbyt słabi, jeśli nie powierzymy się Jemu, szybciej niż myślisz, powrócimy do starych przyzwyczajeń i własnego egoizmu. Trzeba pozwolić Jemu działać w naszym życiu. A pierwszym krokiem do tego jest otwarcie Mu na oścież drzwi naszego życia.

Kluczem otwierającym te drzwi jest spowiedź. Mówił Jezus do siostry Faustyny że „tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawiać dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. (…) Kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja krew i woda, która wyszła z serca Mojego, i uszlachetnia twą duszę. Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski. Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka sie z Bogiem miłosierdzia.”

Trzeba zatem przez spowiedź i pokutę pozwolić Jezusowi wtargnąć w nasze życie. On potrafi je tak poukładać, że będziesz szczęśliwy i droga Twojego życia, choć czasem będzie nie łatwa, to będzie drogą radości i pokoju serca. Przestaniesz biegać za szczęściem, a i próbować budować szczęście kosztem innych. Zapanuje w Twoim życiu i sercu pokój i radość. Pozwól jednak Jemu w Tobie zamieszkać. Zrób pierwszy krok, uznaj swoje grzechy, powierz je Jemu- idź do spowiedzi. Jeszcze dziś, bądź jutro. Już pora! Nie pożałujesz.

Za tydzień ostatnie już „postne skojarzenia”. W środę ponownie Jan Paweł II, tym razem będzie o przebaczeniu. Zapraszam.

2 thoughts on “72. Postne Skojarzenia: POKUTA

    1. To wyjątkowy czas i on prowadzi nas do wyjątkowego czasu w roku jakim jest Wielki Tydzień. To już za parę dni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *