Tagi

, , , , , , , , ,

Ostatnio wpadła mi w ręce książka „Projekt życie. Nie zatrzymuj się” Michała Kociołka. Ta publikacja wydana przez wydawnictwo WAM, jest świadectwem autora, o walce z chorobą, życiowych zakrętach i ich pokonywaniu, o tym by w życiu mimo przeciwności losu spełniać marzenia. To taka książka drogowskaz. Autor dzieli się z nami swoim postrzeganiem świata, opowiada o swoich życiowych błędach, chorobie, największej pasji jaką jest motoryzacja, a wszystko w taki sposób który skłania do refleksji nad naszą drogą życiową, naszymi wyborami i postępowaniem, oraz motywuje do działania.

Książka napisana prostym, lekkim językiem, wciąga tak bardzo, że trudno od niej się oderwać.

W wieku dwudziestu paru lat u 30-stoletniego dziś Michała, zdiagnozowano glejaka mózgu III  stopnia. To punkt zwrotny jego życia, przewartościowanie i przeorganizowanie wszystkiego.

Jesteśmy świadkami jego walki z chorobą, ale nie skupia się on na tym co złe i na trudach jakie choroba przyniosła. Opowiada o nich, ale zaraz kieruje naszą uwagę na to co pozytywne, podkreśla że nie można skupiać się na przeciwnościach losu, patrzyć w tył, jak piszę- z naszej drogi życiowej powinniśmy usunąć znaki zawracania.

Warto po prostu żyć i nie bać się życia.

Ludzie, których spotykamy na co dzień, lubią narzekać, gasić entuzjazm. Nie słuchaj tych bzdur. Nie wierz w to, że się nie da. Wszystko się da. (str.180)

Książkę wszystkim bardzo polecam.