168. Żyć a nie trwać…

My społeczeństwa rozwinięte, świat zachodni, potrafimy z wyższością patrzyć na innych. Dumni jesteśmy z osiągnięć naszej cywilizacji. Często też, z pogardą patrzymy na innych.

Zdarza się, że nie rozumiemy mieszkańców Afryki czy Ameryki Południowej, Ich styl życia może nawet jawić się nam jako jedno wielkie lenistwo.

Także zresztą wewnątrz naszego kręgu kulturowego tacy Włosi czy Grecy, z ich krótkim czasem pracy, przerwą na sjestę już dla nas jest potwierdzeniem lenistwa.

Tylko czy na pewno?

Biegamy od rana do wieczora? W ciągłym stresie, załatwianiu wielu spraw? Praca zajmuje nam prawie cały dzień, nie osiem godzin, często nawet nie dwanaście. W korporacjach jesteśmy zachęcani do poświęceń w imię wynagrodzenia finansowego, ale późniejszych awansów. I tak mija nam życia.

Czy żyjemy prawdziwe? Czy tylko trwamy? Trwamy od rana, do późnej nocy w pracy. Trwamy od weekendu do weekendu i od urlopu do urlopu. Ba, często na prawdziwy urlop nie ma czasu.

Marzymy o życiu rodzinnym, o budowaniu prawdziwych relacji z żoną z dziećmi? Pęd życia wysysa z nas jednak energię i tylko niewielką cząstkę siebie możemy dać swoim bliskim, a czasem i na to brakuje już sił.

Kto zatem jest lepszy? Nasza cywilizacja? Czy może ktoś, kto żyje pewnie biedniej ale o ile spokojniej?

Tylko jak odwrócić to szaleństwo?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *