W życiu każdego człowieka pojawiają się i chwile trudne. Wówczas gdy jesteśmy opuszczeni przez bliskich, wyszydzeni, pozostawieni sami sobie, gdy pojawiają się trudy życia codziennego, lub choroba. Takie chwile, prędzej czy później spotykają każdego. Różaniec jest nie tylko odpowiedzią na te trudy, ale też prawdziwym ukojeniem, który może pomóc je przetrwać.
I/ Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Spotykamy Jezusa zatopionego w modlitwie, ale też w strachu, tak dużym strachu, że aż nasz Pan ocieka krwawym potem. W modlitwie tej zawierza siebie swojemu Ojcu i oddaje się do Jego dyspozycji. W tle śpiący apostołowie. Jego przyjaciele- bo pewnie nimi byli zupełnie go nie rozumieją, nie potrafią być z nim w tak trudnym momencie.
Ile razy i my w swoim życiu mamy taki ogród oliwny. Wiemy, że czeka nas, bądź naszych bliskich coś trudnego, większy lub mniejszy Ogrójc. Czekamy na trudną rozmowę, egzamin, wyjaśnienie jakiejś istotnej dla nas sprawy, albo operację, wyniki badań. Mamy nieopanowane nerwy. Boimy się. Czy w takim czasie, za przykładem naszego Mistrza, uciekamy się do modlitwy? Zwracamy się o pomoc i wsparcie Boga? A przecież o wiele prościej byłoby nam okiełznać ten nerwowy czas, gdybyśmy spędzili go w takim boskim towarzystwie.
II/ Biczowanie Pana Jezusa
Najbardziej realistycznie, ale też chyba dramatycznie ta tajemnica ukazana jest w Pasji Mela Gipsona. Wystarczy sobie przypomnieć kadr z filmu, gdy żołnierz ostrymi biczami, zakończonymi kolcami, z wielką siła uderza w plecy Jezusa. Gdy ostrze bicza wbija się w ciało, którego kawałki tryskające krwią rwią się pod wpływem uderzenia. Straszne. Co gorsza ta kara spotkała kogoś niewinnego.
Czy zastanawiałeś się ile razy w Twoim życiu byłeś dla innych takim rzymskim żołnierzem? Ile razy oskarżyłeś niewinnego, obmówiłeś kogoś. Ile razy Twój język był jak bicz, który rwał kogoś dobre imię, ile razy byłeś kimś kto spowodował albo przekazał plotkę o drugim. Czy zdajesz sobie sprawę ile wyrządziłeś przez to krzywdy?
W tej tajemnicy przepraszam Boga i innych za wszystkie krzywdy wyrządzone, świadomie lub nie, z powodu zbyt długiego języka, złej oceny czy przekazania nie fajnej informacji o kimś drugiej osobie.
III/ Cierniem ukoronowanie
Ubiczowany Jezus, okryty purpurowym płaszczem, z cierniową koroną na głowie, wyszydzany przez żołnierzy. Wyobraź sobie, te zniewagi, te śmiechy chichy zebranych w około Jezusa. Wyobraź sobie ta pogardę, butę rzymian. Jezus znosi to dzielnie, nie polemizuje z nimi, wie że nie ma to sensu.
I w życiu spotykają nas takie krzywdy od innych. Jesteśmy pośmiewiskiem, ktoś jawnie wyszydza nas i to co robimy. Czy odpowiadamy złością? A może to my jesteśmy kimś kto szydzi, bądź stoi biernie i przygląda się jak inni deptają godność drugiej osoby.
IV/ Droga Krzyżowa
Jezus bierze Krzyż na swoje ramiona. Dzielnie i w milczeniu podąża z nim na Golgotę. Razem z Jezusem idzie Jego matka i inne kobiety. Są pewnie i uczniowie, ale bardziej w ukryciu. Na pewno jest Jan, bo przecież stał pod Krzyżem. Inni, może uciekli. Jezusowi pomaga Szymon Cynerejczyk i to przymuszony.
Wiele razy jest tak, że w obliczu tragedii, niepowodzenia inni, nawet jak nam towarzyszą, to czujemy że zupełnie nas nie rozumieją. Może chcą nam pomóc, albo się przestraszyli i uciekli. Zostajemy z naszym Krzyżem sami. Tylko czy na pewno? Często jest tak, że właśnie wtedy pojawia się jakiś Cynerejczyk, albo Magdalena- ta sama z miłości otarła twarz Jezusowi. Tylko czasem cierpienie nie pozwala nam przyjąć pomoc innych. W tej tajemnicy warto prosić o łaskę umiejętności przyjmowania pomocy innych ludzi.
V/ Śmierć na Krzyżu
Najtragiczniejsza chwila. Śmierć w wielkich mękach. Koniec. Jezus umiera. Tylko, że Krzyż jest tak naprawdę początkiem. Po Wielkim Piątku przychodzi poranek Wielkanocny i przychodzi przemieniony Zmartwychwstały Jezus.
Nasze cierpienia też są po coś. Też mogą przynieść owoce, możemy z nich wyjść przemienieni i pełni blasku. Będzie tak jednak tylko wtedy, gdy ten krzyż swój nieść będziemy z Jezusem.
Tajemnice bolesne, to punkt zwrotny w dziejach zbawienia. To najważniejsze wydarzenia zbawcze, choć chyba najtrudniejsze. Bóg- ale też człowiek- umiera za nas dla naszego zbawienia. A dalej już wielka chwała i radość Zmartwychwstania.
Za tydzień w środę zapraszam na tajemnice chwalebne.

