Kultura

244. 10 lat portalu DEON.pl

Zdaje się, że nie tak dawno temu, gdzieś- chyba w jakiejś gazecie- przeczytałem, że ruszył nowy portal internetowy tworzony przez Jezuitów. Miał to być portal chrześcijański ale nie ograniczający się tylko i wyłącznie do tematów wiary. Zaciekawiła mnie ta informacja. Gdy potem, próbowałem znaleźć w internecie ów portal, nie potrafiłem przypomnieć sobie nazwy. Ona była dla mnie obca, nie rozumiałem jej. Pomyślałem sobie, „jak oni chcą odnieść sukces z tak trudną do zapamiętania nazwą” Jakoś w końcu się udało. Na ekranie mojego komputera pojawiła się strona główna, tego nowego portalu. Pierwsze wrażenie, było na tyle dobre, że zachęciło mnie do zaglądnięcia tam po raz kolejny, z czasem moje wizyty stały się regularne i coraz dłuższe, a nazwa „deon,pl” przestała być niezrozumiała i trudna do zapamiętania.

Aż dziw, że wcale nie było to „nie tak dawno temu”, to już dziesięć lat.

To co, w tamtym czasie, wyróżniało portal deon.pl od innych  katolickich portali w Polsce, to różnorodność treści oraz nowoczesna forma, w której te treści podawano. Mieliśmy i mamy na Deonie do przeczytania artykuły na tematy wszelakie, informacje i dyskusje o tym co dzieje się w Polsce, w Świecie a nie tylko w Kościele. Teksty to nie tylko, wiara, duchowość czy teologia ale także wszystko inne czym tylko może zainteresować się człowiek.

Siłą portalu są przede wszystkim ludzie. To dzięki Deonowi „poznałem” o. Grzegorza Kramera, ks. Jana Kaczkowskiego, Piotra Żyłkę, Jolę Szymańską czy wielu wielu innych. Autorzy portalu potrafili pisać o rzeczach ważnych, skomplikowanych czasem trudnych w sposób prosty, bez zadęcia czy wyższości. Otwartość na innych, troska o to by za wszelka cenę burzyć okopy w których my katolicy lubimy się chować to coś czym może poszczycić się ten portal.

Deon dumny może być także z tego iż przyciąga do siebie ludzi tworząc wirtualną społeczność, w której każdy może czuć się dobrze.

Wielu zarzuca jednak, portalowi „lewactwo”, „lajtowosć” i zbyt dużą otwartość na inaczej myślących, także myślących wbrew temu co naucza Kościół.. Spotykam głosy o tym, że redaktorzy piszący tutaj zapominają że Bóg to nie tylko miłosierdzie ale też sprawiedliwość i sąd. Być może gdyby w sposób pobieżny przyglądnąć się treściom zawartym w tym portalu, można by z tymi tezami się zgodzić. Każdy jednak kto rzetelnie przeglądnie zawartość portalu musi się zgodzić z tym iż w żadnym zakresie nie znajdziemy na Deonie tekstów chwalących styl życia, przekonania, wartości będące w sprzeczności z tym o czym naucza KK. Wręcz przeciwnie.

Trudniej jest przekazywać naukę KK i prawdy zawarte w Piśmie Świętym, przedstawiając pozytywny przekaz, łatwiej straszyć diabłem, sądem czy wiecznym potępieniem. Tylko czy strachem doprowadzimy kogoś do prawdziwej relacji z Jezusem? Nie sadzę. Deon w sposób perfekcyjny potrafi natomiast przekazywać prawdę że jak mawia słynny jezuita „Bóg jest dobry” nie deprecjonując jednak przy tym, prawdy iż jest także sędzią sprawiedliwym.

Nie chciałbym jednak aby Deon.pl osiadł na laurach, albo zamknął się we własnym sosie i stał się towarzystwem wzajemnej adoracji. Gdy pojawił się na rynku, pokazał nową jakość wśród mediów katolickich, chciałbym aby ten profesjonalizm i znak jakości zawsze cechowały ten portal.

Życzę mu, aby nigdy nie przestał być otwarty na innych, niech zawsze piętnuje zło, grzech ale nie ludzi. Nie pozostanie otwarty na inaczej myślących. Rewelacyjnym byłoby gdyby właśnie w tym miejscu mogły spotykać się zupełnie różne punkty patrzenia na KK, wiarę, Polskę i Świat, te od tych skrajnie tradycjonalistycznych, konserwatywnych po tych skrajnie liberalnych.

Niech Deon nigdy nie przestanie powtarzać, że „Bóg jest dobry”

Wszystkiego co najlepsze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *