Społeczeństwo Wielki Post

283. Krzyż dawania siebie innym/ / Jan Paweł II na Wielki Post # IV

«Cóż masz – upomina św. Paweł – czego byś nie otrzymał?» (1 Kor 4, 7). Kochać braci, poświęcać się im – to wymóg, który wypływa z tej świadomości. Im większe są ich potrzeby, tym bardziej naglący dla wierzącego jest obowiązek służenia im. Czyż Bóg nie dopuszcza do zaistnienia takich potrzeb, abyśmy wychodząc innym naprzeciw, nauczyli się uwalniać od naszego egoizmu i żyć prawdziwą miłością ewangeliczną? Przykazanie Jezusa jest jasne: «Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?» (Mt 5, 46). Świat ocenia kontakty z innymi na podstawie interesu i własnych korzyści, propagując egocentryczną wizję życia, w której zbyt często nie ma miejsca dla biednych i słabych. A przecież każdą osobę, także mniej uzdolnioną, trzeba akceptować i kochać ze względu na nią samą, niezależnie od jej zalet i ograniczeń. Przeciwnie, im większe są jej trudności, tym bardziej winna być przedmiotem naszej konkretnej miłości. Kościół przez swoje niezliczone instytucje daje świadectwo tej właśnie miłości, biorąc na swe barki cierpienia chorych, odsuniętych na margines, biednych i wykorzystywanych. W ten sposób chrześcijanie stają się apostołami nadziei i budowniczymi cywilizacji miłości.(…) Niech sposób przeżycia Wielkiego Postu znamionują konkretne przejawy wielkoduszności w stosunku do naszych najbiedniejszych braci! Otwierając im nasze serce, uświadamiajmy sobie coraz bardziej, że nasz dar dla bliźnich jest odpowiedzią na liczne dary, jakimi Pan Bóg nie przestaje obdarzać nas. Darmo otrzymaliśmy, darmo dawajmy!”

Jan Paweł II Orędzie na Wielki Post 2002

Patrząc na moje życie, to zawodowe ale i osobiste uświadamiam sobie jak wiele zawdzięczam Bogu. Może zawdzięczam mu wszystko? Moją pracę, to że mam tak rewelacyjny dom i ten materialny i rodzinny. To co mam nie należy zatem wyłącznie do mnie, jest mi dane po to bym ofiarował wszystko innym.

Tylko, ile razy jest tak, że mi się nie chce. Pojawia się kolejna osoba, która szukając pomocy obarcza mnie jej problemami. Pojawia się niechęć, no bo przecież nie jestem matką Teresą z Kalkuty. No właśnie, ale jako chrześcijanin powinien przecież brać jak najwięcej z przykładu świętych i właśnie tej świętej.

To może właśnie czas na konkret w tym Wielkim Poście.

A konkret w obecnym jakże trudnym czasie to może właśnie pomoc sąsiadom będącym w podeszłym wieku w zrobieniu zakupów tak by nie narażali się na zarażenie koronowirusem, to może pomoc dla rodziców z którymi mieszkasz pod jednym dachem i namówienie ich do tego by nigdzie nie szli, a to co potrzeba dostarczysz im ty sam. Dawania siebie innym w dobie epidemii to także rezygnacja z wszelkiej aktywności jeśli nie jest niezbędna i bezwzględna rezygnacja z wszelkiej aktywności poza domem jeśli możesz choćby podejrzewać że mogłeś mieć kontakt z kimś zarażonym. To też dawanie siebie innym, nie robisz tego dla siebie- robisz dla innych.

Konkret wykonują dzisiaj pracownicy służby zdrowia. Oni naprawdę poświęcają się dla innych, wprost ryzykują życiem. Wielki Krzyż podjęli.


Za tydzień kolejny tekst z cyklu Jan Paweł II na Wielki Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *