Społeczeństwo

284. Nieposłuszni

W mediach słyszałem podziw dla naszego społeczeństwa że tak odpowiedzialnie zareagowało na apele rządu o tym by nie wychodzić z domu i zrezygnować z wszelkiej niepotrzebnej aktywności. Dwa tygodnie temu gdy to wszystko zaczęło się dziać faktycznie ulice miast i wsi się wyludniły, ale z czasem tych ludzi było coraz więcej. Poniedziałek tego tygodnia to była kpina z nawoływań rządu, przynajmniej w moim mieście.

Ruch mniejszy niż zazwyczaj, ale tylko nieznacznie. Wielu wróciło do codziennych zajęć i prac- nic nie robiąc sobie z zagrożenia.

Z żenadą słuchałem opowieści o tym, jak ten czy tamten przybysz z zagranicy wychwalał się, że zdążył przyjechać przed zamknięciem granic, nie jest dzięki temu na kwarantannie, albo o innych którzy wprost przyznawali w miejscach publicznych że są objęci kwarantanną. Nie rozumieją jeden z drugim, że to żadne bohaterstwo- to że czują się zdrowi nie oznacza że są zdrowi, to że lekceważą środki ostrożności nie tylko szkodzi im- może nawet im nie szkodzi w ogóle- ale szkodzi innym. Nie rozumieją że ich zachowanie może wprost spowodować ciężką chorobę albo i śmierć innych osób- ba ktoś taki jak oni może zarazić przecież ich bliskich. Chcieliby tego?

Takie zachowanie to nic innego jak naruszenie piątego przykazania: „nie zabijaj”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *