312. Różaniec: radość to nie brak przeciwności losu

Różaniec w przedziwny sposób splata sie z wydarzeniami z naszego życia. Dzięki niemu widzimy dostrzegamy jak Jezus i Maryja są nam bliscy i jak Bardzo Bóg stał się człowiekiem.

Początek drogi różańcowej to tajemnice radosne:  Zwiastowanie, Nawiedzenie Św. Elżbiety, Narodzenie, Ofiarowanie i Odnalezienie Jezusa w Świątyni.

Z Narodzeniem Jezusa bezsprzecznie wiąże się wielka radość. Tak jak wielką radością jest poczęcie dziecka. Wiedzą o skali tej radości, zwłaszcza ci którzy długo czekali na pojawienie sie potomka.

To co dziś,gdy piszę ten tekst, bardzo uderzyło mnie w tej radosnej części różańca, to prawda o tym, że żyjąc z Bogiem, żyjąc blisko Boga,nawet realizując Jego wolę, nie będziemy pozbawieni trudów, niepowodzeń i cierpień, choć Bóg zrobi wszystko by uchronić nas od prawdziwego zagrożenia.

Gdy podczas zwiastowania Maryja powiedziała Bogu TAK, mogła oczekiwać, że skoro jest częścią wielkiego planu zbawienia, zgodziła się by  zostać Matką Boga,to Bóg w sposób szczególny zatroszczy się o jej życie, które będzie odtąd usłane różami. Jak wiemy, było, ale te róże miały wyjątkowo dużo bolesnych kolców.

Od pierwszych chwil ciąży przez poród i wychowanie Maryja miała, delikatnie mówiąc pod górkę. Sam fakty zajścia w ciąże, a Maryja nie była wówczas zamężna stworzył zapewne wiele nieprzyjemności cierpienia tak samej Maryi jak i św Józefowi,  trudy podróży w ostatnim trymestrze ciąży by z Nazaretu dotrzeć do Betlejem na spis ludności, sam poród gdzieś w grocie, wśród biedoty, bez podstawowych nawet wygód, potem kolejna obawa o przyszłość syna, gdy podczas ofiarowania Symeon i Anna prorokują o przyszłym cierpieniu tego niemowlaka, i w końcu trudy wychowania – poszukiwanie dziecka, które ginie w trakcie pielgrzymki to zapewne tylko jedna z trudnych wydarzeń jakim musiała podołać Maryja.

Jeśli więc dostajemy od życia kopniaki, jeśli spotykają nas niepowodzenia, albo trudy, to nie znaczy że Bóg sie od nas odwrócił, że pozostawił nas samych sobie. Patrząc na okres życia Świętej Rodziny który w tej radosnej części różańca rozważamy, widzimy przecież że Bóg jest blisko Nich, otacza Ich opieką, podpowiada. Anioł we śnie rozwiewa wątpliwości Józefa o boskim źródle poczęcia Maryi, przychodzi do Niego by ostrzec go przed planami Heroda i nakazuje ucieczkę do Egiptu.Trudy w życiu nie oznaczają, że Bóg się od nas odwrócił wręcz przeciwnie.

Rozważanie tych tajemnic i spoglądanie na zachowanie Maryi i nas uczy jak powinniśmy iść przez życie. Maryja nie skupia sie na sobie, dowiedziała sie podczas zwiastowania, że jej krewna Elżbieta też jest przy nadziei, udaje się więc do niej, zapewne po to by podzielić się z Nią, to wielka radością, ale i wielka Tajemnicą Bożą, ale pewnie i także po to by ją wspierać i pomagać. Dzielnie i z pokorą znosi kolejne trudy rozważając w swym sercu wszystko czego jest świadkiem.

Wzorem Maryi winniśmy zatem iść przez życie z pokorą i pełnym zaufaniem do Boga. Zaprosiliśmy Go do naszego życia, chcemy by był z Nami, możemy być zatem pewni, że zrobi wszystko by uchronić nas od prawdziwego zła.Wiedzmy jednak, że nie oznacza to brak trudów i nawet niepowodzeń. Ufajmy, cieszmy się wszystkiego co dobrego nas spotyka i dzielmy się tą radością z innymi.

 


Za tydzień o kolejnej części różańca: Światła

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *