Wiara

311. Trzymaj z Bogiem

Ktoś kiedyś powiedział, że to nie my robimy Bogu przysługę, że idziemy na Mszę Świętą czy poświęcamy czas na modlitwę. Bóg naszych modlitw nie potrzebuje. On sobie bez nich poradzi. To my potrzebujemy Jego. Jest dla nas wielką łaską to, że poznaliśmy Go, że możemy tak blisko i tak często jak tylko chcemy z Nim przebywać

Kiedyś, podczas spowiedzi, ksiądz w konfesjonale powiedział, że właśnie trzyma w ręku różaniec, nie dlatego że jest jakimś dewotem, ale dlatego, że ma świadomość że bez Boga jest tylko marną wersją siebie, że nie potrafiłby zmierzyć się z ludzką beznadzieją i słabością, jaką spotyka w konfesjonale, że wie, że tylko trzymając z Bogiem, może stawać się dobrym księdzem.

Uważam, że to zdanie jest genialne i nie odnosi się tylko do księży,ale do nas wszystkich. Tylko trzymając z Bogiem, możemy stawać się lepszymi ludźmi, albo inaczej- prościej jest nam stawać się dobrymi ludźmi, Dlaczego? Bo tą dobroć  możemy brać garściami od Tego, który jest Miłością.

Ostatnio brakuje mi czasu na modlitwę, na pobycie z Nim. Z tygodnia na tydzień jest gorzej, chociaż zawsze w niedzielę obiecuje sobie że czas na powrót do Źródła. Potem jednak przychodzi poniedziałek i zaczyna się zwykła codzienna gonitwa. Czym więcej biegam za różnymi sprawami, tym mniej nadążam z wszystkimi obowiązkami. Efekt lawina niezrealizowanych zobowiązań, brak czasu dla rodziny, siebie i Boga.

Czas z tym skończyć.

Wyjście z sytuacji jest jedno. W pierwszej kolejności trzeba znaleźć czas dla Niego. Niech będzie- jak dawniej- na pierwszym miejscu- wówczas i inne sprawy się poukładają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *