377. Blogowanie

Gdy na początku czerwca domena blog.deon.pl zaczęła przez mój program antywirusowy, w jakimkolwiek komputerze bym nie chciał na nią wejść,  być rozpoznawalna jako złośliwa i odcinana w taki sposób ze nie mogłem ani pisać bloga ani czytać wasze teksty, poczułem się jak na detoksie.

Swoją drogą, ten wpis powstaje tylko dlatego, że pewien mój stary i emerytowany laptop pozbawiony jest programów antywirusowych i został odpalony tylko po to by ten wpis mógł powstać. Ciekawe czy ktoś z Was też ma takie problemy? Szkoda że tak fajne miejsce jak deon.pl i blogi nie działa poprawnie.

Wracając jednak to mojego uzależnienia od pisania, to ta historia jest tak długa jak blogi w polskim internecie. Wiele lat temu gdy o Deonie jeszcze nikt nic nie wiedział założyłem swojego pierwszego bloga. Rozpisywałem się wtedy o polityce, bieżących wydarzeniach i historii. Blog znalazł uznanie, był nagradzany. Lata mijały a ja coraz częściej zamiast o polityce pisałem o wierze, nawróceniu, przyjaźni z Jezusem i Kościele. Nie mogłem o tym nie pisać. bo tak to już jest, że gdy poznaje się bardziej Jezusa, gdy doznaje się tego pierwszego religijnego kopa, to chciałoby się by i inni poznali jak dobrze jest z Nim być.

Tamten pierwszy blog istnieje już tylko w postaci skrimów, gdzieś w moim domowym archiwum. A moim miejscem w Internecie, jest ten niezwykle kameralny i malutki blog. Fajnie jeśli jakieś teksty trafiają gdzieś w rejony deonu, że się podobają, ale to miejsce powstaje przede wszystkim dla mnie.

Poruszając te tematy związane z wiarą, z Kościołem tu na blogu przypominam sobie o tym co jest w życiu najważniejsze. W tym kontekście bardzo spodobała mi się formuła tekstów jakie tu pisałem podczas Wielkiego Postu pod wspólną nazwą „Postna Droga”. Bardziej osobiste, mniej publicystyczne, bardziej szczere opisywanie uczuć, doświadczeń, relacji z Bogiem i ludźmi mniej ocen i sądów o tematach bieżących. Chciałbym by ten styl pisania bardziej zadomowił się w tym miejscu.

Mamy lato, szkoda tracić czas tej pięknej pogody na tworzenie długich publicystycznych tekstów. Przez najbliższy czas zapraszam zatem na takie bardziej osobiste, przypominające dziennik duchowy wpisy. Pojawiać się tu będą w każdą sobotę z samego rana.

Jeśli jednak wydarzy się coś, co koniecznie będę chciał skomentować, to taki tekst znajdziecie tu rzadziej i zawsze na bieżąco w jakikolwiek dzień tygodnia.

Mam nadzieje, że ten uaktualniony wygląd i zmodyfikowane teksty przypadną wam do gustu. Niebiańskich wakacji wam życzę.

2 thoughts on “377. Blogowanie

  1. Panie Pawle, wszystkie blogi na platformie Deonu mają problemy z antywirusem, albo z panelem administratora, który nie działa 😉 Warto to zgłaszać – usterki są usuwane wtedy na bieżąco 🙂 lubię czytać osobiste, pełne życia wpisy. Czekam więc na Pański sobotni wpis – oby sprawy techniczne nie przeszkodziły pozdrawiam!

    1. Witam
      Problem był zgłaszany, długo nawet wymienialiśmy e-maile. Niestety rezultatu brak.
      Na szczęście wpis udało się zamieścić. Jutro będzie opublikowany. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *