Cały wiek czekasz Maryjo z Fatimy.
Czekasz nawrócenia globalnej rodziny.
Na codzienny różaniec, wynagrodzenie
Twemu Niepokalanemu Sercu – czekasz.
A świat zwleka, zwleka, zwleka.
–
W pięć pierwszych sobót miesiąca
cudowne lekarstwo niesiesz
dla świata utrapionego biedą,
dla dusz udręczonych grzechem.
–
Tyś pełna łaski, słodyczy,
na odzew orędzia liczysz
i czekasz, aż Niepokalane
Serce zatryumfuje Twoje
w świecie pokoju, nie wojen.
–
Serce co z żalu krwawi,
że świat się nie spieszy zbawić.
Cierpliwie nieziemsko czeka.
A świat zwleka, zwleka, zwleka.
Anna Czartoszewska


Piękny wiersz
O Tak. W następne poniedziałki października też będą, jeszcze piękniejsze 😉