Przed Świętami Bożego Narodzenia w katolickim internecie często pojawiają się hasła w stylu: „nie zapomnij zaprosić na Boże Narodzenie Jezusa”
To co najważniejsze w adwencie to właśnie czekanie na Niego, przygotowanie się do świętowania Jego przyjścia na Świat.
Tylko jak tu się przygotować, skoro świętowanie trwa w najlepsze. Dekoracje świąteczne obecne są już od listopada i od wielu już tygodni katowani jesteśmy klimatem świątecznym. Adwent dziś coraz rzadziej kojarzy się z pieśniami adwentowymi, roratami, duchowym przygotowaniem i oczekiwaniem, a bardziej kojarzy się z piosenkami świątecznymi, ckliwymi filmami romantycznymi w których akcja dzieje się w czasie świąt, Mikołajem a właściwie jego konsumpcyjną wersją, jarmarkami bożonarodzeniowymi i szałem zakupowym.
Czytając mój wpis, można odnieść wrażenie, że krytykuje ten aktualny klimat adwentu. Nic bardziej mylnego, uwielbiam go. Staram się jednak by w tym grudniowym szale przygotowań do Świąt nie zapomnieć o tym co najważniejsze i nie przestać czekać. Przecież adwent to także okres gdy przypominamy sobie, że czekamy na powtórne przyjście Jezusa i że to może nastąpić w każdej chwili. Czy jesteśmy na nią gotowi?
Adwent w moim domu to zatem dwie ważne od kilku lat elementy. Wieniec adwentowy i zapalanie zawsze w niedziele, kolejnej świecy. Tak płonąca świeca w postawionym na naszym stole stroiku to także pretekst by w rodzinie pogadać trochę o sprawach duchowych. Drugi element, dla dzieci: kalendarz adwentowy. Okienka z codziennymi zadaniami dla nich sprawują im wiele radości. Zwłaszcza że oprócz zadania jest też nagroda. Zadania to integracja w rodzinie i wspólny czas no i znowu miejsce do przekazania dzieciom tego co w adwencie najważniejsze, czyli oczekiwania na spotkanie Boga w maleńkim dzieciątku położonym w betlejemskiej szopie.
Nie możemy też zapominać, że najpełniejszą bliskość z Bogiem jaką może doświadczyć człowiek znajdujemy w Komunii Świętej. Wierzymy w to iż w tym małym opłatku chleba ukryty jest realny Jezus. Przyjmując Eucharystię przyjmujemy Jego do serca. Zapraszamy go do naszego życia, naszego domu, naszych rodzin, naszych problemów.
Zadanie na dziś! Nie czekaj na tą niezwykłą bliskość z Bogiem do Świąt. Idź do spowiedzi, a potem przyjmuj go w Komunii, niech codziennie rodzi się w Twoim sercu.

