565. Postna droga: Czas Nadziei.

Radko czytam i słucham tego co naucza papież Franciszek. Kilka dni temu dostałem od kogoś link do kazania papieża przygotowanego na środę popielcową. Może dlatego, że papież jest teraz chory i jest o nim przez to głośno, kliknąłem w ten link.

Tekst tej homilii jest prostym – jak to w zwyczaju ma papież Franciszek, ale niezwykle głębokim wyjaśnieniem, tego o co tak naprawdę chodzi w Wielkim Poście.

Poniżej przytoczę tylko fragmenty, zachęcam jednak do przeczytania całości. Ten tekst ustawił mi tegoroczny Wielki Post.

Tak więc, pomimo masek, które nosimy i sztuczek, często zręcznie stworzonych, aby odwrócić naszą uwagę, popiół przypomina nam kim jesteśmy. To jest dla nas dobre. Przemienia nas, osłabia surowość naszego narcyzmu, sprowadza nas z powrotem do rzeczywistości, czyni nas bardziej pokornymi i otwartymi na siebie nawzajem: nikt z nas nie jest Bogiem, wszyscy jesteśmy w drodze.”

Dalej papież pisze: „Wielki Post, jednak, jest również zaproszeniem do rozpalenia w nas nadziei. Jeśli przyjmujemy popiół z pochyloną głową, aby powrócić do pamięci o tym, kim jesteśmy, to czas Wielkiego Postu nie chce pozostawić nas ze spuszczonymi głowami, ale wręcz przeciwnie, zachęca nas do podniesienia głowy ku Temu, który powstaje z otchłani śmierci, wyciągając również nas z popiołu grzechu i ze śmierci do chwały życia wiecznego.”

Papież podkreśla: „to nadzieja jest tym, co ożywia proch, którym jesteśmy. Bez tej nadziei jesteśmy skazani na bierne znoszenie kruchości naszej ludzkiej kondycji i, zwłaszcza w obliczu doświadczenia śmierci, pogrążamy się w smutku i opuszczeniu, rozumując jak głupcy: „Nasze życie jest krótkie i smutne. Nie ma lekarstwa na śmierć człowieka […] ciało obróci się w popiół, a duch się rozpłynie jak niestałe powietrze” (Mdr 2, 1-3). Nadzieja Wielkanocy, ku której zmierzamy, podtrzymuje nas zatem w naszej kruchości, zapewnia nas o Bożym przebaczeniu i, nawet gdy jesteśmy zasypani popiołem grzechu, otwiera nas na radosne wyznanie życia: „Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje i jako ostatni stanie na ziemi” (Hi 19, 25). Pamiętajmy o tym: „Człowiek jest prochem i w proch się obróci, ale w oczach Boga jest prochem cennym, bo Bóg stworzył człowieka do nieśmiertelności” (Benedykt XVI, Audiencja generalna, 17 lutego 2010 r.).

Zostawiam link do całego tekstu: TUTAJ

 

 

1 thought on “565. Postna droga: Czas Nadziei.

  1. Piękne i głębokie słowa papieża Franciszka, które przypominają, że Wielki Post to nie tylko czas refleksji nad naszą kruchością, ale przede wszystkim czas nadziei. Popiół, choć symbol przemijania, nie ma nas przygnębiać, ale otworzyć na to, co trwałe – na Bożą miłość i życie wieczne.

    To szczególnie mocne w dzisiejszym świecie, gdzie łatwo popaść w zniechęcenie, skupić się na swojej słabości zamiast na łasce, która nas podnosi. Papież pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rezygnację, ale zaproszeni do powstania.

    Dzięki za podzielenie się tym tekstem – naprawdę warto się nad nim zatrzymać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *