452. W drogę do… Litmanovej

Był 5 sierpnia 1990 roku, w krajach europy środkowo wschodniej czuć powiew wolności po latach komunizmu. W niewielkiej słowackiej wiosce, położonej w górach, tuż przy granicy w Polską- w Litmanovej dochodzi do niewyjaśnionych do dnia dzisiejszego zdarzeń. Na zboczach polany, wśród lasów niedzielny dzień spędza trójka dzieci. w pewnym momencie z pobliskiego lasu dobiegają coraz…Continue reading 452. W drogę do… Litmanovej

442. W drogę na… Sokolicę

Muniek śpiewa „najlepsze miesiące to kwiecień, czerwiec, maj” Trudno się z nim nie zgodzić. Dodałbym do tych miesięcy jeszcze te wakacyjne, czy złotej polskiej jesieni. Coby nie powiedzieć, trwa właśnie ta piękniejsza pod względem pogodowym, część roku, a co za tym idzie, trwa sezon na bliższe i dalsze wycieczki. Dlatego też, na blogu proponuje cykl…Continue reading 442. W drogę na… Sokolicę