Zacznij od Zmartwychwstania
od pustego grobu
od Matki Boskiej Radosnej
wtedy nawet krzyż ucieszy
jak perkoz dwuczuby na wiosnę
anioł sam wytłumaczy jak trzeba
choć doktoratu z teologii nie ma
grzech ciężki staje się lekki
gdy się jak świntuch rozpłacze
– nie róbcie beksy ze mnie
mówi Matka Boska
to kiedyś
teraz inaczej
zacznij od pustego grobu
od słońca
ewangelie czyta się jak hebrajskie litery
od końca
Ks. Jan Twardowski „Od końca”
Słyszałem ten wiersz podczas kazania wygłoszonego w tym roku na Mszy rezurekcyjnej. Słowa, które podkreśliłem na czerwono, są wyjątkowo przejmujące. Oddają sens chrześcijaństwa.
Pisałem o tym milion razy i powtórzę po raz kolejny! Chrześcijanie to nie beksy, to ludzie radośni. Właśnie tym: radością, pogodą ducha, opanowaniem i spokojem mamy pociągać innych.
Nie chodzi o to by nie płakać, by nie złościć się. Jak przychodzi Krzyż trudno by na naszych ustach gościł uśmiech, gdy dzieje się niesprawiedliwość trudno byśmy milczeli i z uśmiechem przyjmowali krzywdy.
Jednak chrześcijanin to ktoś, kto nigdy nie traci wewnętrznej radości, radości ducha. Nie jest to ktoś wesołkowaty, ale to ktoś to nie będzie użalał się nad sobą i światem czy przed światem uciekał z obawy że ten świat go skrzywdzi. Od Zmartwychwstania wszystko jest inaczej! Chrześcijanin to ktoś kto idzie w ten świat, niosąc mu niespotykaną radość, to ktoś kto będzie próbował ten świat ku tej radości porwać. Bo Chrześcijanin niesie tą nieopisaną prawdę: Jezus Zmartwychwstał! I to jest najważniejszy neews w historii i to jest punkt zwrotny w historii świata i powinien być punktem zwrotnym w historii każdego z nas.
Zacznijcie zatem od Zmartwychwstania! Przez pryzmat tej dobrej nowiny najlepiej widać trudy naszego życia i wszystkie nasze krzyże!

