To już trzecia „biblijna niespodzianka” Pierwszego dnia danego miesiąca w „pod niebem” wczytuje się we fragmenty Pisma Świętego. Dziś wylosowałem, fragment z dziejów apostolskich:
Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z Tobą i nikt nie targnie się na Ciebie /Dz. 18, 9-10/
Wśród znajomych ze Wspólnoty, wśród tych co wiemy, że mają taki sam pogląd na Świat potrafimy być gorliwymi katolikami. Nie mamy oporów by rozprawiać i rozmawiać o Bogu, o wartościach chrześcijańskich, co się z nami dzieje gdy z tego kato – środowiska idziemy Świat?
Gdy jesteśmy w innym środowisku jakoś „tracimy wiarę” Jeśli nasi znajomi wyśmiewają się z Kościoła czy chrześcijańskiego systemu wartości, to czy potrafimy się z nimi nie zgodzić? Ba, patrząc na taką pierdołę jak niespożywanie mięsa w piątek- czy potrafimy do tego przyznać się także wśród znajomych, którzy nie mają żadnych obiekcji, ze spożywaniem pizzy z szynką podczas piątkowego spotkania?
Wolimy pewnie milczeć. Z obawy przed wyśmianiem, wykluczeniem z grupy, zakwalifikowaniem jak dewota. Boimy się reakcji. Milczymy, więcej śmiejemy się może z żartów na temat chrześcijańskiego sposobu bycia bo to takie passe, w duchu myśląc jednak inaczej.
Wyobraźmy sobie, że podczas takich spotkań nie tylko my tak milczymy. Mam taką obserwację, że jeśli pierwszy powiem że nie zgadam się z danym poglądem, to wywiązuje się fajna konstruktywna wymiana zdań, a za moment kolejni uczestnicy spotkania przyznają się że myślą tak jak ja. Czasem powołuje się tylko na aspekty wiary, czasem tłumaczę typowo naukowo – dlaczego Kościół naucza to i to. Warto zatem się odważyć i głosić także w takich z pozoru błahych sprawach swoje przywiązanie do Jezusa. Często pod przykrywką uśmieszków innych osób kryje się tak naprawdę podziw i szacunek, oraz tęsknota do sposobu życia zgodnego z Ewangelią.
Mówmy więc o tym co naprawdę myślimy, nie ukrywajmy swojego przywiązania do Kościoła, nawet jeśli jesteśmy wśród obcych, jeśli dla nich będziemy inni. Nawet jeśli zostaniesz wyśmiany, to skąd wiesz czy Twoja postawa nie rzuciła ziarna, w serca innych osób i przyjdzie czas gdy i oni po zastanowieniu się zrozumieją Twoją postawę, co może otworzy ich serca na Jezusa.
Są Wakacje, nie zapominajmy na koloniach, obozach, wyjazdach, urlopach o Jezusie. On także chce być obecny w naszym wypoczynku i z Jego udziałem ten wypoczynek na pewno będzie piękniejszy. Podróżując po Polsce, ale także Europie- jesteś w stanie w niedziele wziąć udział w nabożeństwie- może nie zawsze po polsku i może nie zawsze w katolickiej Mszy Świętej. Wystarczy tylko chcieć i nie bać się wyśmiania innych towarzyszy urlopu.

