Zbliża się 23 września 2017 roku. Data, która rozpala ciekawość wielu. Oto bowiem twego dnia będzie apokaliptyczna konstelacja gwiazd na niebie.
Chodzi o ten cytat z biblii, który tego dnia stanie się faktem:
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.A jest brzemienna.
I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia Ap 12
W gwiazdozbiorze Panny gwiazdy ułożą się tak iż niewiasta będzie prześwietlona przez księżyc, pod jej stopami będzie miała księżyc a nad jej głową 12 gwiazd ułożą wieniec. Tego też dnia do łona niewiasty wejdzie planeta Jowisz. Planeta zwana ponoć mesjańską. Będzie w tym łonie przez okres odpowiadający ciąży człowieka. Dodatkowo 23 września to sobota. Sobota dzień Maryjny.
Czy to zatem apokalipsa dzieje się na naszych oczach? Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Oczywiście że tak. Od początku Kościoła rozpoczęły się czasy ostateczne. Czy jednak ostateczne przyjście Jezusa jest blisko? Może tak. Wszak jego pierwsze narodziny też poprzedzone były znakami na niebie i ziemi opisanymi w Piśmie Świętym.
Jeśli tak, czy zatem winniśmy się lękać? Nie wręcz przeciwnie. To powinno nas Chrześcijan napawać radością. Bo przecież to będzie wielka radość!
Nie wiem co wydarzy się w najbliższą sobotę, czy faktycznie cokolwiek się wydarzy czy to w świecie materialnym czy duchowym. Wiem jedno koniec świata przyjdzie jak złodziej, winniśmy być na niego przygotowani, tak samo zresztą jak na śmierć, która przecież dla nas będzie naszym prywatnym końcem obecnego – materialnego świata i która także może zdarzyć się w każdej chwili. Nie przejmujmy się wiec konkretnymi datami, żyjmy na pełnej petardzie, przygotowani na spotkanie z Bogiem.
O czasach ostateczny, 23 września, i roli Maryi w czasach ostatecznych w pięknej homilii mówił ks. Dominik Chmielewski. Można ją odsłuchać tutaj:

