To idealne kino na Adwent. est to bowiem, oparta na Piśmie Świętym opowieść o prawdziwym adwencie Maryi i Józefa. Akcja rozpoczyna się, na krótko przed zwiastowaniem. Potem jesteśmy świadkami tego wydarzenia. Widzimy także relację Józefa i Maryi i ich rodzin, odwiedziny u Świętej Elżbiety, w końcu podróż do Betlejem i samo Narodzenie.
Jest to po prostu z wielkim rozmachem nakręcona opowieść fabularna o wydarzeniach sprzed 2000 lat jakie miały miejsce w Betlejem. Film z jednej strony pieczołowicie oddaje przekaz ewangeliczny o tym wydarzeniu, ale z drugiej strony odziera ten przekaz z świętej otoczki czy patosu. Nie zobaczymy też bajkowej opowieści o małym Jezusku rodzącym się gdzieś na sianku w dalekiej Ziemi Świętej. Jest to natomiast zapierająca dech w piersiach, bardzo realistyczna opowieść, która wciąga po uszy. Poznajemy w nim także to czego nie wyczytamy w Ewangeliach realia codziennego życia w Nazarecie, relacje społeczne, napiętnowanie ze strony znajomych- także Maryi no bo przecież była w ciąży nie mając jeszcze męża. No i poświęcenie Józefa.
Wszystko to ogląda się naprawdę dobrze.
„Narodzenie” to nie kościołkowa czy bajkowa opowieść o Bożym Narodzeniu, ale realistyczny, mocny film. To jest właśnie jego siłą. Polecam „Narodzenie” To idealny film na Adwent czy Święta, który przy okazji pomoże nam uświadomić sobie to co tak naprawdę Świętujemy i tym samym odciąć się trochę od komercyjnego obrazu Świąt.

