161. Seks jest dobry!

Od kilku lat jestem szczęśliwym mężem. Mam najcudowniejszą żonę na świecie. Doskonale pamiętam te pierwsze cudowne chwile bycia mężem. Pamiętam ten wyjątkowy czas, gdy oboje byliśmy, prze jakiś czas, oczadziali naszym szczęściem. Mimo tego oczadzenia w naszych życiach zdarzyło się kilka przyjemnych, bądź nieprzyjemnych trzęsień ziemi, przewrotów kopernikowskich. Jeden z takich przewrotów dotyczył sfery seksualnej. 
Bo to takie dziwne, że to co jeszcze wczoraj było zakazane, złe, kojarzyło się z grzechem i upadkiem, staje się nagle dobre, prawe i jest jednym z najpiękniejszych wyrazów małżeńskiej miłości. Trudno jest się przestawić i uświadomić sobie, że seks w małżeństwie to esencja dobra. A jednak to prawda, seks jest dobry.

Co więcej, czym dłużej jest się w małżeństwie, tym ten seks staje się piękniejszy i pełniejszy. Teraz z perspektywy czasu, widzę doskonale jak bardzo psujemy tą sferę.

Psujemy ją, pozwalając na jej erotyzację, pozwalając na kulturę w której seks jako oderwana od prawdziwej, głębokiej miłości i poważnej relacji, rozrywka – króluje. Zepsuliśmy tą sferę wówczas gdy w społeczeństwie nastało przyzwolenie na tzw. „wolną miłość”, bezwstydne zachowania i kobiet i mężczyzn, seks dla samej przyjemności.

Najgorsze jest to, że dzięki tej kulturze, wielu nie pozna prawdziwego smaku i piękna seksu. Doświadczy jedynie jego karykatury. Seks traktowany jedynie jako rozrywka, jako zabawa jako spełnienie swoich własnych pragnień jest jedynie karykaturą prawdziwego seksu. Ten seks pokazywany w filmach porno, seksem nawet nie powinien być nazywany, to ohydna jego podróbka, to coś jakby porównać najwyższej klasy mercedesa, z jego plastikowym modelem- zabawką wyprodukowaną w jakiejś chińskiej fabryce tandety.

Małżeński seks jest tymczasem jak najbardziej wykwintne danie, z najlepszej restauracji świata, jest nie tylko doskonałym przeżyciem fizycznym, ale przede wszystkim duchowym połączeniem z drugą osobą.

Co zatem zrobić by zmienić tą pełną erotyzmu kulturę? Nie ma się co zżymać, ale na konkretnych przykładach, w oparciu o własne doświadczenia promować to co dobre i namawiać, tych przed którymi seks dopiero się otworzy by zamiast zadowalać się chińską podróbką, poczekali na tą najsmaczniejszą ucztę świata. Warto.

2 thoughts on “161. Seks jest dobry!

  1. Ja to tej pory czułam na odwrót… coś się wypalało. Jednak dzięki temu postowi nabrałam nadziei, że w moim małżeństwie zmieni się coś na lepsze i jest jednak szansa 😉

    1. Witaj

      To życzę powodzenia i trzymam kciuki. Na pewno uda się dokonać zmian. Nie ma chyba takiej pary, która nie przechodziła by gorszych chwil czy jakiegoś wypalenia ale najważniejsze by takie chwile się nie przeciągały. Warto walczyć o to co Was połączyło, a z Bożą pomocą pielęgnowanie tego uczucia i rozpalanie go na nowo daje wielką frajde.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *