Żeby zbudować i utrzymać piękne małżeństwo, trzeba wpierw zbudować dobry – piękny związek, a żeby to było możliwe, trzeba wpierw umieć odnaleźć właściwą osobę. Tylko jak to zrobić gdy często mamy problem ze zrozumieniem tej przeciwnej płci?
My faceci często mówimy, że kobiet są z innej planety. I mamy rację. Dla Was – kobiet, zresztą, pewnie i my jesteśmy z innej planety. Co najlepsze, te dwie planety są tak różne że wręcz nie możliwe do połączenia, ale z jakiś niewyjaśnionych powodów, to co nie możliwe do połączenia, łączy się i wtedy powstaje najpiękniejszy układ we wszechświecie: świat damsko – męski, a najpiękniejszą planetą tego układu jest małżeństwo.
Dzisiejszy temat, jest kontynuacją wpisu sprzed tygodnia. Test pod tytułem: „Jak poderwać dziewczynę?” był opisem pewnej pułapki, w którą możemy wpaść, zwłaszcza, gdy nie rozumiemy świata płci przeciwnej. Pułapki pójścia na łatwiznę. Na naszym wygodnictwie żeruje wiele trenerów personalnych, samozwańczych internetowych mistrzów uwodzenia. Uczą oni uwodzić a nie poznawać. Uczą socjotechniki i manipulacji, a nie budowania trwałych, nierozerwalnych związków. Ich uczniowie, często więc nie potrafią, tak naprawdę zbudować trwałego związku, nie mówiąc już o czymś co może przerodzić się w małżeństwo. Też kiedyś taki byłem, nie znałem świata kobiet, nie rozumiałem ich, a zaczytując się w wątpliwej jakości poradnikach, jeszcze mniej z tego wszystkiego rozumiałem. Wtedy dostałem od kogoś książkę. Ona zmieniła wszystko.
Tak książka to:
Johna Graya: „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”
Był to pierwszy „poradnik”, który nie skupiał się na nauczeniu chwytów mający pomóc w poderwaniu dziewczyny. Była to książka opisująca świat kobiet i świat mężczyzn. Pokazująca różny sposób patrzenia na świat, różne potrzeby i różną interpretację zachowań facetów przez kobiety i na odwrót. Co ważne, autor zastrzegł, na wstępie, że nie jest to poradnik budowania chwilowej przygody, jest to książka która pozwala poznać świat płci przeciwnej i dzięki temu budować trwałe relacje. Książka ma potem wiele kolejnych części, które tak naprawdę uszczegółowiają wiedzę z tej pierwszej, dla tych co są na etapie randkowania mogę polecić książkę: „Marsjanie i Wenusjanki na randce”
Po tej książce były inne „Urzekająca” John Eldredge i Stasi Eldredge, „Dzikie Serce. Tęsknoty męskiej duszy” John Eldredge i najfajniejsza tych autorów „Miłość i Wojna Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy” John Eldredge i Stasi Eldredge. Ta ostania już zdecydowanie dla małżonków, narzeczonych.
Jeśli więc, nie rozumiesz świata kobiet lub mężczyzn, nie wychodzą Ci związki, masz wrażenie że pewne znajomości jakoś szybko psujesz, choć wcale tego nie chcesz, co polecam sięgnij po te powyższe tytuły. Nie znajdziesz w nich prostej recepty na budowanie związku, nie znajdziesz sposobów podrywu, który dale 100% skuteczność, ale znajdziesz wiedzę, dzięki które masz szanse sam wypracować Twój własny sposób na rozpoczynanie, budowanie i umacnianie relacji damsko – męskiej.
To, że dziś jestem szczęśliwym mężem, zawdzięczam w dużej mierze temu, że kiedyś ktoś polecił mi te powyższe tytuły.

