Małżeństwo

203. Małżeństwo drogą do osiągnięcia prawdziwej męskości i kobiecości

Małżeństwo to droga do doskonałości mężczyzny i kobiety. Często patrząc na rozpadające się pary małżeńskie myślę sobie, że oni nie dojrzali do małżeństwa. Kilkadziesiąt lat na karku, ale on mentalnie nie jest mężczyzną ale ciągle chłopcem, a ona nie jest kobietą ale ciągle dziewczynką.

Małżeństwo jest drogą do dojrzałości, do stawania się bardziej męskim i bardziej kobiecą. To droga pełna trudu i wyrzeczeń. Ten trud, te wyrzeczenia, sprawiają jednak  że małżeństwo staje się drogą do pełni szczęścia, do pełni spełnienia.
Człowiek, tak naprawdę jest szczęśliwy, wtedy gdy żyje dla innych. Na różnych etapach życia pojawiają się zatem różne osoby: najpierw rodzice, rodzeństwo, kuzynostwo, potem koledzy, koleżanki, przyjaciele, sympatie, w końcu mąż, żona (zamieniani ostatnio na partnera, partnerkę) i dzieci. Jeśli brakuje na którymś etapie tych innych to stajemy się zgorzkniali, tracimy poczucie własnej wartości, popadamy w depresję.

Małżeństwo jest więc drogą. do wzajemnego życia dla siebie. Z jednej strony dajesz siebie drugiej osobie, dajesz na maksa, ale z drugiej strony ta druga osoba daje Ci siebie. Dzięki temu wiesz że żyjesz, masz siłę do stawania się dla niej bardziej męskim, bądź dla niego chcesz być bardziej kobiecą, uwodzicielską, pociągającą.

By jednak, małżeństwo stało się taką drogą, potrzeba codziennej pracy dwojga osób. Dobrze o tym powiedział, kiedyś papież Franciszek:

„Małżeństwo jest także codzienną pracą, mógłbym powiedzieć, pracą rzemieślniczą, pracą jubilerską, bowiem mąż ma obowiązek starać się, aby żona stawała się bardziej kobietą, a żona ma za zadanie czynić męża bardziej mężczyzną.

Jest wzrastaniem także w człowieczeństwie, jako mężczyzna i jako kobieta. (…) To nie bierze się z powietrza! Pan temu błogosławi, ale jest to dziełem waszych rąk, waszych postaw, waszego sposobu życia, sposobu, w jaki się kochacie. To pozwala nam wzrastać! Zawsze zabiegać o to, aby drugi wzrastał. Pracować nad tym.

I tak, nie wiem, myślę o tobie, która pewnego dnia będziesz szła ulicą swojego miasteczka, a ludzie będą mówić: «Patrzcie na nią, jaka piękna kobieta, jaka silna!…». «Przy takim mężu to nic dziwnego!».

A także o tobie: «Popatrz na niego, jaki jest!». «Jeśli ma się taką żonę, to zrozumiałe!».

To jest to, to trzeba osiągnąć, aby dążyć do wzrastania razem, jedno dzięki drugiemu. A dzieci otrzymają w dziedzictwie to, że miały tatę i mamę, którzy dorastali razem, czyniąc siebie nawzajem — jedno drugie — bardziej mężczyzną i bardziej kobietą!”

Papież Franciszek, przemówienie do narzeczonych, 14.02.2014 rok

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *