Tagi

, ,

„Dokąd Cię Cierpiał będę i Dokąd mnie zwodzić będziesz” to pierwsze słowa Jezusa skierowane do świętej siostry Faustyny, jakie zapisała w swoim dzienniczku. Słowa skierowane, podczas pierwszego zapisanego objawienia Jezusa. Ukazał się jej wówczas umęczony, obdarty z szat, pokryty cały ranami. Ukazał się jej wtedy, gdy była na balu, gdy tańczyła.

Siostra Faustyna, swoje powołanie do życie zakonnego czuła, odkąd skończyła 7 lat. Wydarzenie jakie opisane jest powyżej, zdarzyło się około 18- roku jej życia. Międzyczasie,albo sama Helena (bo tak miała na imię s. Faustyna przed wstąpieniem do zakonu) uciekała przed bożymi natchnieniami, albo pojawiały się przeszkody:odmowa rodziców by wstąpiła do zakonu.

Dopiero to pierwsze, cudowne spotkanie z Miłosiernym, wszystko w niej zmieniło. Mimo przeciwności losu, postanowiła poświęcić życie Jezusowi.

Morze i my uciekamy przed bożymi natchnieniami? Niekoniecznie, musi chodzić o życiowe decyzje, powołanie, ale może o zwykłe trudy dnia codziennego, o rozmowę z kimś, o rozwiązanie jakiejś czasem starej sprawy, o przebaczenie.

Czujemy wewnętrzne natchnienia, może przemodliliśmy je i wiemy, że pochodzą od Boga. Ich realizacja wymaga od nas jednak wysiłku, odkrycia się, może przyznania do błędu albo porzucenia wygodnego miejsca w życiu lub pożegnania z grzechem, z którym wcale nie chcemy się pożegnać. Odkładamy to na później, albo zwyczajnie tchórzymy i rezygnujemy.

Zagłuszając boże natchnienia, najpewniej odbieramy sobie szanse na życie na pełnej petardzie. Kto lepiej nas zna niż On? Stworzył nas? Zna nasze myśli, zdolności, talenty? Wie co skopaliśmy. Ciągle daje nam szanse i podpowiada. Pragnie naszego spełnienia i szczęścia. I pragnie byśmy i my nieśli szczęście innym.

Tylko, że nam łatwiej pewne natchnienia zagłuszać. Bo trudno jest podejmować trud.

A umęczony Jezus, pyta się Ciebie i mnie: „Dokąd mnie zwodzić będziesz”?

 


Za tydzień spotkanie II- posłuszeństwo.

Natchnienia to nie wszystko. Skąd wiedzieć że pochodzą od Boga? Jak konkretnie realizować je w życiu. Kluczem jest posłuszeństwo, ale o tym za tydzień.