Społeczeństwo Wiara

252. Matka błogosławionego

Znalazłem, archiwalny wywiad z Marianną Popiełuszko, matką ks. Jerzego. Często powtarza się że gdyby nie matka nie było by księdza Jerzego. Nie było by jego odwagi, działalności, Mszy Świętych za Ojczyznę, jego męczeństwa. Mówi się że, patriotyzm i zaufanie do Boga bł. ksiądz Jerzy wyssał z mlekiem matki. Czytając ten wywiad powyższe stwierdzenie staje się jeszcze bardziej prawdziwe.
Najpierw o radości:
Ja zawsze się cieszę. Czy dobrze, czy źle, zawsze w życiu trzeba się cieszyć. Pan Bóg wie, co jest dla człowieka najlepsze.
Z nauczania syna najważniejszym przesłaniem dla niej było:
„Zło dobrem zwyciężaj”. Gdyby ludzie w życiu realizowali te słowa, to byliby lepsi. A jak sami się poprawimy, to i Polska się poprawi.
A o mordercach swojego syna mówiła:
Oni uderzyli nie w Popiełuszkę, ale w sutannę. Uderzyli w Kościół. Dla mnie jego śmierć to jest kamień na całe życie. Co tu mówić, to taka wielka boleść. Odnawia się stara rana, a ta rana zawsze jest i będzie, bo kto może coś takiego zapomnieć. Ale nikogo nie osądzam, śmierci niczyjej nie żądam. Pan Bóg sam kiedyś osądzi. Ile trzeba, tyle mordercy będą musieli odpokutować. Niech im Pan Jezus daruje. Najbardziej bym się cieszyła, żeby się oni nawrócili.
No i jeszcze jeden wierszyk często wypowiedziany przez matkę ks. Popiełuszki:
„Kochać ludzi, kochać Boga, to do nieba prosta droga. Kochać sercem i czynami, A będziemy z aniołami”
Cytaty pochodzą m in. z wywiadu dla Tygodnika Niedziela nr 23/2010, dostępnego też TUTAJ
Obraz ilustrujący tekst pochodzi ze strony telewizji Republika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *