266. Tęsknoty Boga za… relacją z Tobą.

Mówią, że jak „trwoga to do Boga”. Logiczne, no bo gdzie indziej uderzyć. W tej trwodze często też jesteśmy skłonni targować się z Bogiem, przysięgać Mu, ślubować. Także logiczne: myśląc po ludzku nic nie ma za darmo, wszystko ma swoją cenę. Łaska Boga także.

Tak nie jest jednak po Bożemu. Bóg daje nam wszystko za darmo. Daje nam swoją miłość za darmo, daje nam życie za darmo, daje nam zbawienie za darmo!  On nie potrzebuje naszych obietnic, przysięg, ślubów. On jest wszechmogący, po co Mu te nasze obietnice? On nie potrzebuje także naszych pacierzy- formułek odmawianych bezmyślnie.

To my potrzebujemy Jego. To w naszym interesie jest by wpuścić Go do naszego życia. Nam się to zwyczajnie opłaca. On nie potrzebuje od Nas niczego, ale bardzo tęskni za relacją z Nami.

Pogadajmy więc z Bogiem, tak zwyczajnie, jak z kimś bliskim. Wpuśćmy go do naszego życia, podzielmy się naszymi troskami i radościami. Pacierze czy formułki są czymś, co możemy wykorzystać tylko po to by prowadziły nas do relacji z Nim. Popatrzmy na Boga jak na Kogoś bliskiego, wielkiego, nieokiełznanego, niepojętego ale jednak bliskiego, nie jak na Kogoś z kim  nie można zwyczajnie pogadać, a tylko według wyuczonego schematu czy rytuału.

Powyższe odnosi się też do Kościoła. By wierni mogli przystąpić do sakramentów, Kościół stawia im wiele wymagań. Często trudnych, często idących pod prąd obecnej modzie. Dobrze!. Ma do tego prawo, ma też obowiązek. Tylko, nie może zapomnieć, że te wymagania winny być tak realizowane by wierni spełniając je przybliżali się do Boga, by z sakramentów jakie Kościół daje nie wykorzenić to co najważniejsze- miłość Boga, zastępując ją pustym obrzędem.

Kościół winien zatem pamiętać, że przykazania kościelne, a tym bardziej prawo kościelne, powstające przez wieki i ukształtowane przez tradycje, nie może być realizowane bez wykładni zgodnie z którą wszytko co w życiu duchowym robimy winno nas prowadzić do pełnej relacji ze  Stwórcą, do bliskości z Nim. Gdy to pominiemy Kościół stać może się  jedynie instytucją, a duchowni urzędnikami niewiele różniącymi się od urzędników państwowych, którzy pilnować będą by wierni odhaczali kolejne stawiane im obowiązki.

A tymczasem Bóg tęskni za relacja z Nami i tej relacji się dopomina. Nam opłaca się o tą relację zabiegać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *