269. Wielki Post – postanowienie

Już w środę kapłan posypie nasze głowy, ale i również swoją popiołem. Rozpocznie się czas nawracania. Symbolika Środy Popielcowej w doskonały sposób pokazuje, że wszyscy tego nawracania potrzebujemy. Wszyscy, cały Kościół od papieża po szarych zwykłych ludzi, od osób uduchowionych po największych grzeszników.

Wielki Post to czas ćwiczeń, różnych rekolekcji i innych wydarzeń w Kościele. Tak jak ciągu ostatnich lat i w tym roku internet zostanie zasypany kolejnymi filmami różnych kaznodziejów przygotowujących swoje cykle na Wielki Post. Jest z czego czerpać, jest w czym wybrać. Różne religijne treści niewątpliwie pozwolą nam na przybliżenie się do Boga.

W tym wszystkim, nie możemy jednak zapomnieć o samym Bogu i relacji z Nim. Moje jedyne zatem postanowienie na Wielki Post to zatem: więcej się modlić, więcej czasu poświęcać na rozmowę z Nim. Tak, po prostu zwykłą rozmowę, zwykłą osobistą modlitwę. W tych wszystkich akcjach wielkopostnych, przecież chodzi o nawrócenie, a zatem ponowne zwrócenie się do Boga i zerwanie z tym co nas od Niego odciąga.

Możemy spędzać całe godziny w internecie, uczestnicząc w kolejnych internetowych rekolekcjach, zachwycać sie pięknem słów wypowiadanych przez kaznodziejów, szukać poruszeń w naszych sercach, ale zapominać jednocześnie o zwykłej codziennej modlitwie, albo odprawiać ją na odczepnego. A przecież modlitwa niesie w sobie wielką moc i siłę. To od niej zaczyna się każda przemiana, każde nawrócenie. Nie zapominajmy zatem o modlitwie.

Modlitwa to nie zwykłe klepanie formułek, modlitwa to rozmowa, to budowanie relacji. O taką modlitwę chce zabiegać.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *