Społeczeństwo

317. Pandemia widziana z bliska…

Przez wiele miesięcy, przez media społecznościowe przelewała się fala teorii spiskowych o tym, że pandemia to jedynie fakt medialny, albo że wirus jest czymś niewiele groźniejszym od grypy. Za tym szła postawa by lekceważyć wszelkie restrykcje, ograniczenia związane z pandemią. „Włącz myślenie, zdejmij maskę” Wołano.

Nie będę tutaj odnosił się do wszystkich zarzutów odnośnie pandemii. Opowiem Wam o tym co widzę wokoło siebie, wśród ludzi,których lepiej lub gorzej znam. Osoby zarażone znalazły się już niestety wśród osób z mojej dalszej rodziny, wśród mieszkańców mojej rodzinnej- niewielkiej miejscowości lub wśród bliskich znajomych moich krewnych.

Moja kuzynka na szczęście jest w domu. Czuje się kompletnie rozbita, osłabiona. Jeszcze nigdy tak bardzo nie bolały ją mięśnie i głowa. Znam niestety też osoby, które znajdują się w szpitalu lub zmarły w związku z zakażeniem COVID.  Znam też przypadek osoby, która zaraziła się od kolegi w pracy.Ten miał chorą żonę, objawy przypominały COVID, ale zbagatelizował to i chodził nadal do pracy, sam czuł się bowiem dobrze. Być może od niego ta osoba się zaraziła, a potem nie wiedząc o tym zaraziła swoją żonę, która zmarła.

W ciągu kilkunastu ostatnich dni, co moment pojawiają sie też doniesienia o zarażonych księżach, z okolicznych parafii, a w ostatnim tygodniu kilkakrotnie informacje o śmierci.

Słynne było na wiosnę powiedzenie, „Czy znasz kogoś kto choruje, albo kto zmarł? Nie? Ale  mi pandemia” Wtedy odpowiadałem „nie znam” Teraz,niestety nie mogę już tak napisać. Mam nadzieje, że już nikogo z moich bliskich, z moich znajomych to dziadostwo  nie dorwie a osoby które dotknęła ta choroba przejdą ją bez większych szkód dla swojego organizmu.

Piszę jednak ten tekst, po to by zaapelować.

Niezależnie od zachowania wielu, od zachowania rządu i  głupich politycznych decyzji, niezależnie nawet od pochodzenia tego całego COVIDu i od tego czy ten ten wirus jest niebezpieczny bardzo lub mniej, zachowujmy się ostrożnie. Nie bagatelizujmy zagrożenia.   Teraz trzeba zawołać „włącz myślenie, zachowaj się odpowiedzialnie”  Pomyśl, jeśli nie o sobie to o Twoich bliskich, czy chciałbyś by byli w niebezpieczeństwie?

Ja nie wiem, jak bardzo wiarygodne są dane jakie publikowane są w mediach,ja nie wiem na ile wierzyć testom. Ja wierzę mojej kuzynce gdy opowiada jak się koszmarnie czuje, ja widzę tragedie gdy ktoś z nie tak odległego mojego otoczenia musi opłakiwać kogoś kto przegrał z wirusem.

Pandemia to realny problem i realne zagrożenie. Jeśli nie jest tak duże jak pokazują to w mediach to tylko się cieszyć, ale nie bagatelizujmy tego niebezpieczeństwa, dla siebie i dla innych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *