Społeczeństwo

334. Babcia i dziadek …

Dzień Babci i Dzień Dziadka nie był jakoś wyjątkowo uroczyście u mnie obchodzony. Z babcią i dziadkiem kontakt miałem niemal codziennie. Wizyta u nich z okazji ich święta nie była zatem niczym nadzwyczajnym, choć jako dziecko przeżywałem pieczołowicie wykonywane z tej okazji dla nich laurki.Gdy byłem starszy laurki zastąpione zostały jakimiś drobnymi upominkami, słodyczami,kawą czy kwiatami. Dziś pozostaje mi dać  na prezent modlitwę.

Wspomnienia

Wiele już lat minęło jak odeszli. Nie było mi niestety dane poznać ich w całkiem dorosłym życiu,odchodzili gdy byłem nastolatkiem. Zazdroszczę tutaj mojemu starszemu rodzeństwu. Oni mogli bardziej świadomie skorzystać z ich mądrości, z wiedzy dziadka o historii Polski z ich wspomnień z czasów wojny czy pierwszych lat komunizmu.Mi nie było to dane.

Jestem jednak szczęściarzem że ich poznałem.Piękne były Święta Bożego Narodzenia, Wielkanocy czy wiele innych okazji w roku gdy spędzaliśmy czas w ich domu, gdy zjeżdżała się tam cała rodzina i mogłem bawić się z kuzynostwem pod rozpieszczającym okiem babci.

To wspomnienia ze Świata którego już nie ma,który bezpowrotnie minął wtedy gdy odeszła babcia,kilka lat po śmierci dziadka. Dziś ich dom jest opuszczony, a nieruchomość wystawiona do sprzedaży. Nie tak dawno jednak, wujek odzyskał stare kasety wideo i  przegrywając je na cyfrowy świat, pozwolił zaglądnąć nam ponownie do domu dziadków z początku lat 90-tych. Znów zobaczyć uśmiech babci i zadumę dziadka. Ba zobaczyć siebie z wpatrzonymi w nich oczami kilkuletniego chłopca.

Wspomnienia z tego Świata którego już nie ma, wróciły.

Dziś

Chciałbym aby i moje dzieci mogły mieć podobne wspomnienia. Niestety żyje tylko jeden dziadek.Chciałbym bardzo by żył tak długo by i jego wnuki mogły poznać go w bardziej dorosłym życiu.

Przez te kilkadziesiąt lat świat się zmienił. Dziadkowie mają swoje zalety ale i masę wad. Zwłaszcza dla ich dzieci. Nie jest łatwo znosić pouczenia  krytyki czy komentarze teściowej. Gdy do tego wszystkiego dochodzi konflikt pokoleń utrzymanie dobrych relacji jawi się jako niemal niemożliwe zadanie. Jeśli natomiast relacje te są złe to rykoszetem odczują je także wnuki. Trudno im będzie dobrze wspominać babcię i dziadka jeśli nasłuchają się rozmów rodziców krytykujących zachowanie dziadków.

A przecież konflikt pokoleń istniał zawsze, a przecież zawsze ludzie starsi byli trochę nieznośni, trochę dziecinni i zawsze mieli inne patrzenie na świat niż młodzi. Pokolenie wyżej w większości rozumiało te różnice,ale umiało nad pewnymi sprawami przejść do porządku,u dziennego. Wiedziano bowiem,że dziadkowie przede wszystkim zasługują na szacunek, bo ponieśli trud wychowania, bo dali swoim dzieciom czas i samych siebie.Dziś coraz trudniej nam ludziom lat 80-tych i późniejszych pamiętać o tym,że dzięki naszym rodzicom jesteśmy, że dzięki naszym teściom jest nasz małżonek.

Tworzymy problemy,nie potrafimy ustąpić, zwalamy na teściów, rodziców winę że rozpadają się nam nasze związki. Mówimy że teściowa była taka zołzą,która rujnowała nasze relacje. O swojej babci nasłuchają się nasze dzieci, a przecież to u nas jest problem, to my nie potrafimy ustępować, nie dojrzeliśmy do związku czy jesteśmy zbyt dziecinni pozwalając innym wejść sobie na głowę lub robiąc aferę z zachowania dziadków.

Pamiętajmy w tych dniach o naszych dziadkach i zróbmy wszystko by naszym dzieciom dziadkowie kojarzyli się tylko z dobrymi wspomnieniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *