„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie”
Tekst z wczorajszej Ewangelii, jest zachętą Jezusa do przyjmowania ciała i krwi Pańskiej. Przystępowanie do Komunii Świętej jest możliwe tylko wtedy, gdy żyjemy w łasce uświęcającej, a więc nie mamy grzechu ciężkiego.
Jezus mówi zatem, że bycie blisko Boga, wypełnianie jego przykazań- nakazów i zakazów- pozwoli na życie w pełni. W dobie niezwykle popularnych świadectw tych co się nawrócili, wielokrotnie możemy słyszeć jak prawdziwe zaufanie Jezusowi i życie z Nim odmieniło ich codzienne funkcjonowanie, jak dodało siły do walki z przeciwnościami losu.
Żyć pełnią życia chciałby chyba każdy. Nie znam osoby, która prawdziwe żyje w bliskości Jezusa i brak „życia w niej”, jest zupełnie odwrotnie. Życie bowiem blisko Jezusa, zaufanie mu, to realizowanie Jego woli i walka o to by żyć zgodnie z treścią Jego nauki. Ta nauka to najlepsza instrukcja dla człowieka by żyć szczęśliwe.
Problem tylko w tym, że my tak naprawdę, nie wiele znamy tą instrukcje, sięgamy po Pismo Święte rzadko i tylko we fragmentach, a przykazania tak łatwo potrafimy łamać.
Komunia Święta jest jednak czymś, co w życiu duchowym, przynosi nam wiele owoców, w tym siłę do tego by trwać przy Jezusie. Komunia Święta daje łaskę odpuszczenia lekkich grzechów, jest tarczą ochronną przed popełnieniem przyszłych, jest czymś co ma nas „podnosić z kolan”, dodawać godności, jest siła która ma nas przyciągać ku dobru i pomagać w zmaganiu się z tymi naszymi złymi skłonnościami.
Warto zatem jak najczęściej korzystać z tego wielkiego Bożego daru.

