15 sierpnia 1873 roku Matka Boża, w prywatnym objawieniu skierowanym do Wandy Malczewskiej (Papież Benedykt XVI podpisał dekret o heroiczności cnót tej osoby, trwa jej proces beatyfikacyjny), przepowiedziała zwycięstwo Polski nad Bolszewikami w 1920 roku i jej interwencje. Powiedziała ona:
„Uroczystość dzisiejsza niezadługo stanie się świętem waszym narodowym, bo w tym dniu odniesiecie zwycięstwo świetne nad wrogami, dążącymi do waszej zagłady. To święto powinniście obchodzić ze szczególniejszą okazałością. Moją stolicę na Jasnej Górze powinniście otaczać szczególniejszą opieką i przypominać sobie dobrodziejstwa, jakie od Boga za moją przyczyną odebraliście i jeszcze odbierać będziecie, jeżeli się wierze świętej katolickiej i cnotom chrześcijańskim i prawdziwej miłości Ojczyzny, opartej na jedności i braterstwie wszystkich klas nie sprzeniewierzycie”.
Bitwa Warszawska jest jedną z najważniejszych bitew nie tylko w historii Polski ale także w historii Europy. Zatrzymała ona marsz komunizmu na zachód i ocaliła ledwo co odzyskaną niepodległość. Spodziewając się wojsk nieprzyjaciela Episkopat Polski wystosował do narodu apel o modlitwę o ocalenie ojczyzny. Od 7 sierpnia rozpoczęto wielką nowennę błagalną, która zakończyć się miała w dniu Święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1920 roku. W Kościołach Warszawy od 7 sierpnia trwała całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu.
Już w przeddzień Święta 14 sierpnia nastąpić miało pierwsze objawienie Matki Bożej, podczas bitwy pod Ossowem. 15 sierpnia 2020 roku miało miejsc kolejne objawienie, gdzie Matka Boża ukazała się żołnierzom najeźdźcy w towarzystwie wojsk anielskich. Pociski kierowane w stronę Wojsk Polskich odbijały się od tarczy którą w ręku trzymała Matka Boska i wracały w kierunku wojsk nieprzyjaciela. Objawienie, było objawieniem zbiorowym, Matkę Bożą widzieli żołnierze bolszewiccy, o czym relacjonowali, gdy trafili do niewoli, niewidoczna pozostała dla Polaków.
Dziś przypada jej Święto, nie zapomnijmy podziękować jej za opiekę jaką daje naszemu narodowi i nam samym, Świętujmy dziś zwycięstwo które Wojsko Polskie odniosło dzięki” wsparciu z góry” i pamiętajmy także o tym że wiele naszych osobistych sukcesów uzyskujemy także dzięki wsparciu „z góry”, wsparciu którego w namacalny sposób nie możemy dostrzec.
Artykuł powstał w oparciu o książkę D. Walasika „Wojna i wiara 1920”


A czy przedtem niejaki Henryk Sienkiewicz nie przypomniał tutejszym ludziom, że należą do narodu, który kiedyś był wielki i jak się zbierze, to może takim znowu być? Ja bym zaczął od przeczytania kilku jego biografii i pomyślenia o tym w ten właśnie sposób.
W Maryję osłaniająca płaszczem można wierzyć, lub nie.
Relacje o tym, że ludzie zbierali się na poczcie, by posłuchać kolejnego odcinka „Trylogii”, publikowanej w gazetach – to jest fakt.
Pozdrawiam.
Prorocze widzenia Malczewskiej sa faktem. Trylogia nie jest faktem a, dobrze historycznie umocowana, niemniej jedak fikcja literacka. W przededniu bitwy faktem o wiele bardziej znaczacym od sluchania Trylogii byly masowe, zbiorowe modly za Ojczyzne. Po co mieszac porzadki i tworzyc falszywe alternatywy, niezaleznie od osobistej wiary lub niewiary.