Dziś wspomnienie Świętej Faustyny Kowalskiej- misjonarki Bożego Miłosierdzia. Święta Faustyna to bez wątpienia jedna z bardziej znanych polskich świętych.
Ja… poznawałem ją bardzo powoli i stopniowo. Gdzieś w dzieciństwie w mojej miejscowości odbywała się peregrynacja obrazu Jezu Ufam Tobie. Obraz szedł od domu do domu i w każdym, który go przyjął spędzał około doby. Wtedy chyba pierwszy raz zetknąłem się z tajemnicą Bożego Miłosierdzia, ale nie pamiętam czy już wtedy poznałem osobę świętej. Wydaje mi się, że nie.
Później była ostatnia pielgrzymka Jana Pawła II do Polski, właśnie po to by opowiedzieć Światu o Bożym Miłosierdziu w miejscu w którym Jezus o tym Miłosierdziu opowiadał Faustynie. Obserwowałem też kanonizacje Świętej Faustyny. Gdzieś pewnie podczas tych wydarzeń dowiedziałem się że Święta Faustyna spisała swoje spotkania z Jezusem w Dzienniczku. O tym Dzienniczku później wielokrotnie ktoś mi opowiadał. To jacyś księża, to jacyś znajomi czy wreszcie mój dobry przyjaciel. Pamiętam też jak gdzieś natknąłem się na stwierdzenie Jana Pawła II, że Dzienniczek jest piątą ewangelią, jest ewangelią dla ludzi naszych czasów.
I tak, znalazł się w końcu w moich rękach. Za czołem go czytać. Powoli. Napisany dość prostym, ale archaicznym już obecnie językiem. Spędziłem z nim chyba około 3 lat. Za każdym razem gdy go otwierałem poznawałem tajemnice Bożego Miłosierdzia, ale też osobę Świętej Siostry Faustyny.
Co mi w niej imponuje:
– prostota
– skromność
– pełne zaufanie Bogu
– pełne oddanie się Jezusowi
– pełne posłuszeństwo przełożonym czy spowiednikowi, posłuszeństwo które czasem musiało pogodzić się z niesprawiedliwą oceną czy decyzją innych,
– pokorne znoszenie cierpień: tych fizycznych, ale też tych psychicznych gdy siostra będąca często przedmiotem drwin czy szykan ze strony innych nawet ze swojego zgromadzenia, potrafiła z godnością je znosić,
Święta siostra Faustyna jest bardzo dobrym wzorem do naśladowania dla nas… choćby właśnie wzorem tego jak znosić hejt, niesprawiedliwą ocenę czy szyderstwa ze strony innych. Poznajcie tą Świętą, naprawdę warto.


Czy godzenie się z niesprawiedliwymi ocenami i drwinami, to faktycznie DOBRY wzór? Jak ktoś niesprawiedliwie traktuje innych, to oni maja prawo się bronić, a on powinien ponosić konsekwencje.
Pozdrawiam.