594. Odrodzenie w rycie trydenckim?

Co roku w okolicach Święta Zesłania Ducha Świętego we Francji odbywa się piesza pielgrzymka z Paryża do Charters. W zlaicyzowanej Francji, z roku na rok pielgrzymka ta staje się coraz bardziej liczna, a co bardziej zaskakujące olbrzymia większość osób biorących w niej udział to ludzie młodzi.

Co pociąga młodych na pielgrzymi szlak?

Przed soborowa liturgia. Sakramenty Święte, w tym Msza Święta podczas tej pielgrzymi sprawowana jest w rycie Trydenckim.

Nowa liturgia to teologia uczty, to wspomnienie Wielkiego Czwartku i daru jaki pozostawił swojemu Kościołowi Jezus. Nowa Msza święta to zatem radość, bycie blisko ludzi, ksiądz odwrócony przodem do wiernych.

Stara Msza Święta to bardziej teologia ofiary, to wspomnienie Wielkiego Piątku. Język łaciński i spora część liturgii odprawiana praktycznie w ciszy. Nie można także zapominać o orientacji. Ksiądz i lud odwrócony w jednym kierunku, w stronę tabernakulum.

O Mszy Trydenckiej piszę teoretycznie, nie znam tej liturgii, nigdy w niej nie uczestniczyłem.

Dla mnie to oczywiste, że zmiany w liturgii podyktowane były wielkimi zmianami kulturowymi połowy XX wieku. Kultura masowa to coraz częściej nie kultura wysoka, gdy zachwycamy się klasyką muzyki poważnej, ale kultura obrazu, dźwięku. Język łaciński, stał się językiem martwym, nikt oprócz właśnie liturgii nie posługiwał się nim. Zmiany były zatem konieczne, pozwoliły na dotarcie do wiernych, zbliżenie się do nich, co miało skutkować tym, że ludzie bardziej chętnie w takim nabożeństwie będą uczestniczyć.

Zwolennicy starej Mszy przekonują, że właśnie majstrowanie przy liturgii doprowadziło do powolnego wygaśnięcia wiary i wyludnienia kościołów. Nowe podejście do liturgii przyniosło zatem efekt odwrotny od zamierzonego.

Być może zmiany w liturgii poszły w złym, za dalekim kierunku. Odarto liturgię z Tajemnicy, ze Świętości. Tamta, choć dla wielu niezrozumiała dzięki jej twardym regułom, dzięki oderwaniu do współczesności, miała coś boskiego, co pociągało, co rozpalało wiarę?

Stawiam tu duży znak zapytania, bo jak już pisałem nie znam starej liturgii, Nie mniej ten francuski fenomen, w którym katolicyzm w najbardziej chyba zlaicyzowanym kraju Europy, odradza się właśnie w starym rycie zastanawia. Może tradycjonaliści mają rację? Może zmiany lat 60-tych, choć konieczne to poszły niejako za bardzo?

Jedno jest pewne, oddolne ruchy tradycjonalistyczne są faktem. Za pontyfikatu papieża Franciszka chciano się z nimi zmierzyć wprowadzając zakaz sprawowania starej liturgii, ale przykład Francji pokazuje, że chyba nie tędy droga i że może warto raz jeszcze pomyśleć o liturgicznej reformie i w jakiejś części nie wsłuchać się w głosy tych co wiarę znajdują dzięki wielowiekowej, tradycyjnej liturgii Kościoła Katolickiego.

2 thoughts on “594. Odrodzenie w rycie trydenckim?

  1. A dlaczego nie prowadzić mszy w OBU rytach jednocześnie? W kościołach w miastach i tak jest po kilka mszy dziennie, więc jedna „trydencka” dla tradycjonalistów oraz zwyczajnie ciekawych nikomu by nie zaszkodziła. Byłem kiedyś na mszy prowadzonej po łacinie, choć w rycie aktualnym – była całkiem przyjemna.
    Myślę, że wiele problemów (i w KK i gdzie indziej) wynika z postawy „wszyscy muszą tak samo” – a przecież często nie jest to konieczne.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *