56. Małżeństwo jest super

Parę lat temu gdy zbliżał się termin mojego ślubu byłem bombardowany tekstem: „o bardzo dobrze, czemu ma być Ci lepiej niż nam”. Tekst ten doprowadzał mnie do białej gorączki. No bo znaczy to ni mniej ni więcej tylko tyle że z chwilą wypowiedzenia przysięgi kończy się piękne życie, co więcej że małżeństwo to gorsza cześć życia.

Z perspektywy czasu, po tych paru latach- wiem jedno- to powyżej cytowane zdanie- to totalna bzdura. Z chwilą wypowiedzenia przysięgi dopiero zaczyna się prawdziwe życie i jest to zdecydowanie lepsza jego część.  

Pamiętam, że tuż przed ślubem, jedyną osobą która przekazała nam prawdę, że małżeństwo jest super, był pan z zespołu który grał na naszym ślubie. Dziś wszystkim tym, którzy to czytają i może się wahają czy pakować się w małżeństwo, odpowiem wprost: małżeństwo jest super. Idźcie w nie jak w dym. W moim przekonaniu małżeństwo to najdoskonalszy pomysł Boga i z Bożą pomocą (to ważne!!!) małżeńska droga życia jest największą frajdą jaka może przydarzyć się człowiekowi.  

Wielu jest dziś takich, co marudzi na małżeństwo. No bo tyle jest rozwodów, bo to się nie udaje. Może wynika to z postawy, z tego założenia którym jesteśmy bombardowani od samego początku, od tego gderania, że „po co ma być Ci lepiej niż nam”. Jak obserwuje te pary, którym przydarzyła się tragedia rozwodu to na uwagę przykuło mnie jedno. Zanim ta tragedia nastąpiła z ust jednego czy drugiego małżonka pojawiło się sformułowanie, że jak mi coś nie wyjdzie to się rozwiodę. Z takim założeniem lepiej w małżeństwo nie wchodzić. Bo to jest egoizm, a małżeństwo to jest spalanie się dla drugiego. Od chwili przysięgi nie żyjesz dla siebie, ale dla tej drugiej osoby i ona nie żyje dla siebie ale dla Ciebie właśnie i oboje jesteście dla Waszych dzieci. 

Małżeństwo jest super!  Ale to nie sielanka. Są momenty gdy moja żona doprowadza mnie do białej gorączki i to dużo bardziej niż zdanie które cytowałem na początku. Wiem że są też chwile gdy ja ją do furii potrafię doprowadzić. Ile razy jest tak, że w kłótni słowami bardzo się ranimy. Małżeństwo to więc trudna droga, ale nikt nie powiedział że będzie łatwo. Staramy się by te nasze kłótnie, choć czasem bardzo gwałtowne, jak najszybciej się kończyły, by nie było cichych dni, byśmy zasypiali pogodzeni. 

Małżeństwo to nie sielanka, bo i życie nie jest sielanką. Dużo jednak prościej przeciwności losu pokonywać we dwoje, wiedzieć że ma się w niej / nim wsparcie. Dla mnie to jest ekstra.  

To co najlepszego daje jednak małżeństwo to także wielki kop w samorozwój. Bo to jest codzienna praca, by stawać się codziennie lepszym dla niej. Bo jako facet mam niezwykle odpowiedzialne zadanie, troski o nią, o naszą rodzinę. Musze być kimś kto zapewni jej bezpieczeństwo, opanuje wzburzone fale jej kobiecego usposobienia. To wymaga wielkiej pracy nad sobą. Dzięki małżeństwu chce mi się chcieć, mam dla kogo żyć i pracować.

Małżeństwo jest super bo u boku ma się kogoś najbliższego, żonę, najlepszą przyjaciółkę, stylistę ubioru, krytyka- który wiesz że chce dla Ciebie jak najlepiej, kochankę i troskliwą osobę- wszystko w jednym.

Ktoś powie, ale dlaczego nie związek partnerski? Przynajmniej jest bezpiecznie, coś nie wyjdzie, mogę uciec? Bo taki związek w odróżnieniu od małżeństwa, zwykle kończy się wtedy gdy pojawiają się mega problemy, bo w nim nie ma Boga, bo ktoś z kimś jest dotąd dokąd ma z tego korzyść. Jest to związek nastawiony na branie, a nie na dawanie. Inaczej jest z małżeństwem.

Małżeństwo jest natomiast najlepszym pomysłem Boga, jeśli Go do niego zaprosisz i będziecie zapraszać Go ciągle, pokonacie razem wszystkie trudy Waszego życia, nic i nikt Was nie rozdzieli, a każdego kolejnego roku Waszego związku małżeńskiego, będziecie coraz  szczęśliwsi i coraz bardziej będziecie Bogu dziękować za to że postawił Wam tą właśnie osobę u Waszego boku. 

Ja tak mam i nie wyobrażam sobie życia bez Niej lub z kimkolwiek innym. Kocham Ją i mam nadzieje, że jeżeli na tym blogu lub gdziekolwiek indziej, za kilkadziesiąt lat będę pisać o moim małżeństwie to napisze dokładnie to samo, że każdego roku życia z Nią jestem coraz bardziej szczęśliwy.

„Musicie być silni miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma, tą miłością, która nigdy nie zawiedzie.”

                                                                                                         Jan Paweł II

W kolejnym tekście polecę Wam pewien Vlog prowadzony przez młode radosne małżeństwo, który zrobił nam mnie wielkie wrażenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *