108. Kontrowersyjna msza o uzdrowienie

Zastanawiałem się kiedyś nad fenomenem Mszy o uzdrowienie. Odbywają się one od pewnego czasu prawie w każdym większym mieście w Polsce, często spotkać się z tymi nabożeństwami można zresztą i w małych miejscowościach.

Jedni twierdzą że jest to klasyczna psychomanipulacja, inni przekonani są, że działa Duch Święty, a pewne znaki tego działania opisane są w Dziejach Apostolskich. Spoczynek w Duchu Świętym, modlitwa językami, dar proroctwa czy uzdrawianie spotkamy przecież na kartach Pisma Świętego.

Kilka lat temu brałem udział w takiej Mszy. Jedno na co zwróciłem wówczas uwagę to fakt iż w tamtym nabożeństwie wyczuwalny był kult księdza prowadzącego. Tylko on modlił się nad wiernymi, nakładając na nich ręce a w trakcie komunii świętej do niego ustawiała się najdłuższa kolejka wiernych. Tak jakby to on uzdrawiał. Był szamanem, uzdrowicielem i powiernikiem duchowym w jednym. To spowodowało że na długo o tych nabożeństwach zapomniałem.

Jakiś czas później trafiłem w innym kościele na Mszę o uzdrowienie. Pojawiłem się tam przypadkowo. To co zwróciło moją uwagę to było zupełnie inne rozłożenie akcentów. Ksiądz prowadzący na każdym kroku podczas tego nabożeństwa zwracał uwagę by nie skupiać się na fajerwerkach, czymś nadzwyczajnym, by nie zapominać że uzdrawia i działa Bóg a nie osoby. Potem w modlitwie wstawienniczej posługiwali chyba wszyscy księża pracujący w danej parafii, a centralnym elementem nabożeństwa, po Mszy Świętej była adoracja, prowadzona w sposób zwyczajny, taki jaki znamy z normalnych kościelnych nabożeństw.

Wtedy pomyślałem, że to może i super jest, że może warto w tym uczestniczyć, że to może faktycznie Bóg tak chce, bądź obecne pokolenia, w dobie kultury obrazkowej najeżonej emocjami, potrzebują takiej właśnie formy modlitwy. Wiem jednak jedno, każda Msza Święta to wielkie misterium i na każdej Mszy Świętej- nawet takiej cichej, porannej, krótkiej dostąpić możemy cudów, każda więc Msza może być dla nas Mszą o uzdrowienie. Wszystko zależy od naszej wiary i woli bożej.

No i właśnie, może na Mszach o uzdrowienie dzieje się aż tyle niezwykłych rzeczy bo ta atmosfera panująca wówczas pomaga rozpić w wiernych wiarę, wytrąca z rutyny i bardziej otwiera na głębie modlitwy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *