Wiara

127. Co zrobić gdy dzieje się tragedia… ?

Gdy w okół nas dzieje się źle, tragedia- nieszczęście, często zastanawiamy się gdzie był Bóg i dlaczego do niej dopuścił?

Nie wiem…, ale czasem wydaje mi się, gdy dzieje się coś złego, że przed tym wydarzeniem Bóg robi wszystko by do niego nie dopuścić. „Przeczucie” mówi by tam nie iść, by coś odłożyć… tylko my to przeczucie bagatelizujemy. Czasem to nie tylko przeczucie to mocne sygnały. Może tak działa Bóg? Może to Aniołowie Stróżowie, a może po prostu psychika, która po trudnym wydarzeniu przypomina sobie chwile przed i analizuje wszystko co wtedy się działo się.

Jedno jednak jest pewne Bóg chce być z nami w najtrudniejszych i najczarniejszych chwilach naszego życia, także w tragediach spowodowanych naszymi błędami i grzechami. Bóg chce być z Nami. Bóg chce nam przebaczać i często przebacza szybciej niż my przebaczamy sami sobie.

Jeśli jesteś w jakiejś traumie, tragedii, smutku, wiesz że popełniłeś gigantyczny błąd, to zwróć się do Boga… pozwól mu by wszedł w to Twoje cierpienie… Ono nie minie, ale gwarantuje będzie Ci lżej. Bóg nawet z największej tragedii, największego grzechu, największego zła i największego błędu potrafi wyprowadzić dobro, więc jeśli jesteś powodem jakiegoś grzechu, zła, popełniłeś gigantyczny błąd to zapewne chcesz wyprowadzić z niego dobro? Bóg to zrobi. Zaufaj mu!

Jeśli to Tobie ktoś wyrządził krzywdę, spowodował cierpienie, zranił Cię, zniszczył Twoje życie. Wpuść w to cierpienie Boga, tylko On zna prawdziwe oblicze tego co czujesz, być może tylko On Cię w tym Twoim bólu rozumie. Pogadaj z Nim o tym i bądź otwarty na odpowiedzi… One przyjdą i nawet jeśli Twojej krzywdy nic i nikt nie jest w stanie naprawić to Bóg da Ci podpowiedź jak z tym żyć dalej i jak to zło które Cię spotkało przemienić na końcu w dobro.

Bo pamiętaj… „jeśli Bóg drzwi zamyka to otwiera okno” Ks. Jan Tawrdowski

1 thought on “127. Co zrobić gdy dzieje się tragedia… ?”

  1. Ktoś kiedyś na pytanie człowieka, który przeżył Oświęcim “Gdzie był Bóg?” odpowiedział “cierpiał razem z wami”.
    Tym czasem wystarczyło spuścić jakąś chorobę na Hitlera i kilku innych zbrodniarzy, lub dać im zginąc w Pierwszej Wojnie Światowej.
    Jak ktoś jest wszechmogący i wszechwiedzący, to powinien się po prostu bardziej postarać.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *